w

Poszła na solarium i już z niego nie wróciła. Martwą 30-latkę znalazła jej zaniepokojona teściowa

30-latka zmarła w solarium, fot. Facebook @piata.tauwhare
30-latka zmarła w solarium, fot. Facebook @piata.tauwhare

W jednym z solariów znajdujących się w Wielkiej Brytanii znaleziono ciało 30-latki. Kilka tygodni wcześniej wyszła za mąż. Zrozpaczona rodzina wytyka pracownikom opieszałość. Jak do tego doszło?

Piata Tauwhare była stałą bywalczynią solarium sieci Lextan w Swansea w Południowej Walii. Podczas ostatniej wizyty w salonie wykupiła 11-minutową sesję, jednak już nie wyszła z pomieszczenia. Pracownicy nie zwrócili na to uwagi, dopiero zaniepokojona jej przedłużającą się nieobecnością rodzina postanowiła wybrać się na miejsce.

Teściowa kilkukrotnie dzwoniła do Piaty, jednak ta nie odbierała telefonu. Podejrzewała, że być może zostawiła telefon w gabinecie, dlatego też wybrała się tam z synem. To ona dokonała makabrycznego odkrycia.

Tajemnicza śmierć w solarium

Tauwhare zmarła 28 maja zaraz po tym, jak zakończyła 11-minutową sesję opalania. Podejrzewa się, że najprawdopodobniej doszło u niej do zatrzymania akcji serca. Nikt z obecnych w salonie nie zwrócił uwagi na to, że nie opuściła budynku.

Miała coś podobnego do zatrzymania akcji serca w solarium, Lextan. Poszła tam o 13:50 na 11-minutową sesję. Nie odbierała telefonu, więc moja mama i ja wyrwaliśmy się pracy, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.

Ifan Jones, jej mąż, powiedział w rozmowie z ECHO, że jego matka udała się na miejsce, by znaleźć telefon Piaty. Obsługa zaprowadziła ją do pomieszczenia, w którym miała przebywać, jednak było ono puste. Dopiero po jakimś czasie zorientowano się, że zajęła inną kabinę.

Poprosiłem ją, żeby rzuciła okiem, więc personel zabrał ją do pustego pokoju i nie było telefonu. Potem kiedy moja mama wychodziła, zorientowali się, że jest w innym pokoju i drzwi są zamknięte. Moja mama zajrzała pod drzwi i zobaczył jej stopy. Potem poszli znaleźć klucz, a kiedy w końcu weszła, była martwa.

23-latek ma żal do pracowników, którzy powinni sprawdzić pomieszczenie i przygotować je na przyjęcie kolejnych klientów. Tak się jednak nie stało. Gdyby nie interwencja jego mamy, nie wiadomo jak długo by tam leżała.

Znalazła ją martwą w pokoju. Pracownicy nie sprawdzili go. Musiała mieć jakiś wypadek i zmarła. Z tego, co mi powiedziano, najdłużej możesz tam być 20 minut, ale ona wykupiła tylko 11 minut. Zwykle przychodzą i sprawdzają, co u ciebie pięć minut po sesji, aby mogli posprzątać łóżko dla następnego klienta. Nawet nie sprawdzili, czy tam była, czy nie. To moja mama ją znalazła.

Mężczyzna nie ukrywa, że wiele zawdzięcza żonie. Piata miała wielu przyjaciół, którzy zawsze się nią interesowali i uwielbiali spędzać czas w jej towarzystwie.

Była najbardziej hojną osobą, jaką można było spotkać. Żadna osoba nigdy nie powiedziałaby o niej złego słowa, a ona pochyliłaby się nad kimkolwiek, przyjaciółmi, rodziną lub nieznajomymi. To trudne. Pomogła mi we wszystkim. Cierpię na niepokój i takie tam i dosłownie wszystko, zrobiłaby dla mnie wszystko. Każdy z moich przyjaciół i rodziny od razu się z nią dogadał. Wszyscy ją kochali. Gdyby mnie kiedykolwiek widziano bez niej, wszyscy pytaliby, jak się czuje.

Nad sprawą pracuje koroner, który ma ustalić bezpośrednią przyczynę śmierci 30-latki. To przykre, co ją spotkało.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Ceny paliw pójdą w górę? Fot. Pixabay/andreas160578

Największa sieć stacji paliw montuje nowe pylony. Już za chwilę zobaczymy na nich czterocyfrowe kwoty?! Jest oficjalny komentarz

Mężczyzna zwijał się z bólu na przystanku - fot. Pixabay/soumen82hazra, strazmiejska.waw.pl/

Warszawska straż miejska znalazła mężczyznę wijącego się z bólu na jednym z przystanków. Byli w szoku, gdy dowiedzieli się, co zrobił