Wołodymyr Zełenski regularnie spotyka się z dziennikarzami, by na bieżąco informować o tym, jak wygląda sytuacja w jego kraju. Reporterzy z Polski nie kryją swojego oburzenia, ponieważ po raz kolejny nie zostali dopuszczeni do prezydenta. Dlaczego?
Wołodymyr Zełenski niedawno dołączył do grona najpopularniejszych ludzi na świecie. Z pewnością ten tytuł by go ucieszył, gdyby nie fakt, iż otrzymał go z uwagi na wybuch wojny w Ukrainie. Zarówno przez obywateli swojego kraju, jak i przedstawicieli innych narodowości został okrzyknięty bohaterem. Każdego dnia utwierdza nas w przekonaniu, że zasługuje na ten tytuł. Politycy zgłosili nawet jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.
Mimo iż od początku było wiadomo, że rosyjskie wojska będą czyhały na jego życie, nie uciekł z kraju. Władze Stanów Zjednoczonych były gotowe zapewnić mu bezpieczną podróż poza granice kraju, jednak odrzucił tę propozycję.
Polscy dziennikarze niedopuszczeni do Wołodymyra Zełenskiego. Dlaczego?
Zełenski pozostaje w stałym kontakcie z polskimi władzami, które od początku działań zbrojnych okazują ogromne wsparcie jego ojczyźnie. Mimo to, jak na razie, nie dopuszczono do niego naszych dziennikarzy. Ci nie kryją swojego oburzenia, zwłaszcza że już od dawna zabiegają o krótki komentarz.
Sytuacja ta oburzyła Jacka Łęskiego, który jest korespondentem wojennym reprezentującym Telewizję Polską. Mężczyzna opisał całe zdarzenie na swoim profilu na Twitterze. W krótkiej informacji zdradził, że to nie pierwszy raz, gdy odmówiono mu spotkania z prezydentem.
Kolejne spotkanie prezydenta Zełenskiego z dziennikarzami. Kolejny raz nie było miejsca i czasu dla dziennikarza z Polski – napisał.
Mężczyzna zauważył również, że Wołodymyr Zełenski spotkał się z reporterką z Francji, która już na początku zaliczyła ogromną wpadkę, zadając mu wysoce niestosowne pytanie:
Godzinny (!) wywiad. Pierwsze pytanie od Francuzki – co tam u Was w życiu osobistym, czy ma Pan czas na książki – miała zapytać dziennikarka.
Kolejne spotkanie prez. Zelenskiego z dziennikarzami. Kolejny raz nie było miejsca i czasu dla dziennikarza z Polski.
— Jacek Łęski (@jacekleski) March 22, 2022
Godzinny (!) wywiad.
Pierwsze pytanie od Francuzki – co tam u Was w życiu osobistym, czy ma Pan czas na książki. 🙈https://t.co/3RqNMnHVKc
Do podobnych wniosków doszedł Marcin Wyrwał z Onetu. Zauważył, że przedstawiciele polskich mediów cały czas są zbywani, ponieważ uznano, że i tak jak na razie nie opuszczą terytorium Ukrainy. Równie krytycznie ocenił popis francuskiej dziennikarki.
Kolejna konfa Zełeńskiego dla (nie polskich) mediów. Pyt. #1 od średnio zorientowanej dziennikarki ze średnio zaangażowanej Francji: jak teraz wygląda prywatne życie prezydenta i czy ma czas na czytanie literatury? Polacy nie zaproszeni, bo przecież i tak będą w Ukrainie. Słabe to – podsumował.
Kolejna konfa Zełeńskiego dla (nie polskich) mediów.
— Marcin Wyrwał (@Wyrwal) March 22, 2022
Pyt. #1 od średnio zorientowanej dziennikarki ze średnio zaangażowanej Francji: jak teraz wygląda prywatne życie prezydenta i czy ma czas na czytanie literatury?
Polacy nie zaproszeni, bo przecież i tak będą w 🇺🇦. Słabe to.
Myślicie, że wkrótce w telewizji będzie można wysłuchać rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim?
To jest początek traktowania Polaków za to to zrobili dla ukraińskich uchodźców dla narodu ukrainskiego ,,naród,dziennikarze polski,,
I dobrze. TVPiS jak Moscow 24. Zero wejścia dla tej szczujni. W końcu zmiana pokoleniowa.
Bo kurwizji pisowskiej się nie wpuszcza
cwana gapa z niego ! jeszcze trochę i zobacecie jak ukraińce będą was r*chać polaczki
Przestanmy lizac d*pe ukraincom. Oni i tak sie wypna na nas. Gdyby bylo odwrotnie to by nas jeszcze dobijali. Oni byli gorsi od hitlerowcow.
aha ruskie trole w akcji : )))))