w

„Najsłynniejszy kot Ukrainy” uciekł z Charkowa. Stepan jest bohaterem popularnych memów

fot. Kot Stepan i zniszczenia na Ukrainie / Instagram

Stepan jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zwierzaków w sieci. Czworonóg jest nazywany „najsłynniejszym kotem Ukrainy”, a teraz musiał opuścić swoje rodzinne miasto ze względu na koszmar wojny. Właścicielka kota, Anna, opowiedziała historię ich ucieczki z Ukrainy.

Zaraz po tym, jak na Ukrainę spadły pierwsze rosyjskie bomby i rakiety, do przejść granicznych w przygranicznych krajach zaczęli spływać uchodźcy z objętego wojną kraju. Według ostatnich szacunków Ukrainę opuściły już ponad 3 miliony osób, a do Polski dotarło niemal 2,2 miliona Ukraińców, głównie kobiet i dzieci. Uchodźcy często zabierają ze sobą zwierzęcych członków rodziny, a tułaczka nie ominęła słynnego kota Stepana.

Stepan jest trzynastoletnim kotem-celebrytą. Profil czworonoga na Instagramie obserwuje ponad 1,2 mln osób, a jego nonszalanckie zdjęcia przy stoliku już od dłuższego czasu zabawiały internautów na całym świecie. Stepan jest bohaterem wielu memów i gifów. Charakterystyczne są jego zrzędliwe, złośliwe i obojętne miny.

Kot Stepan w obliczu rosyjskiej inwazji

Profil Stepana prowadzi jego właścicielka, Anna. Fani kota wiedzieli, że mieszka w ukraińskim Charkowie, dlatego nie na żarty zaniepokoili się, gdy 3 marca ucichły jego konta w mediach społecznościowych. Charków stał się celem jednych z pierwszych ataków i uległ znacznym zniszczeniom w wyniku wojny.

Na całe szczęście okazało się, że Stepanowi i jego rodzinie nie stało się nic poważnego, a Anna zdecydowała się teraz opowiedzieć o ich doświadczeniach związanych z wojną. Stepan i jego właściciele przeżyli niezwykle trudne i stresujące chwile.

24 lutego wczesnym rankiem byliśmy w domu i spaliśmy spokojnie. O 5 rano nastąpiła jakaś eksplozja i przez sen nawet nie rozumiałam, co to jest. Po jakimś czasie jakieś pół godziny później rozległy się kolejne wybuchy, szyby się trzęsły, podskoczyliśmy i zorientowaliśmy się, że dzieje się coś strasznego! Ofensywa i ostrzał Charkowa (zwłaszcza dzielnicy Północnej Saltovki, w której mieszkamy). Zdaliśmy sobie sprawę, że do naszego domu zawitała wojna” – napisała po okresie nieobecności właścicielka kota.

Następnie Anna postanowiła opisać ucieczkę rodziny z Ukrainy. Okazuje się, że tak, jak większość uchodźców, wybrała granice z Polską. W podróż wyruszyła z czworonogiem i dwójką synów.

W piwnicy spędziliśmy dwie noce. Przez tydzień byliśmy bez prądu. Aby naładować telefon, udaliśmy się do kolejnego wejścia do piwnicy. Potem udało nam się wyjechać. Wolontariusze z Charkowa pomogli i zabrali nas na stację kolejową. Wsiedliśmy do pociągu Charków-Lwów (w 20h dojechaliśmy do Lwowa). Następnie udaliśmy się do granicy z Polską. Na granicy staliśmy w kolejce. Było dużo ludzi (4-5 tys.). Granicę przekroczyliśmy po 9h” – relacjonowała.

Jak podała Anna, rodzinie pomogli działacze Światowego Stowarzyszenia Influencerów z Monako, którzy zapewnili im transport i tymczasowe zakwaterowanie we Francji. Właścicielka kota wyznaje, że zaraz po końcu wojny chce wrócić do Ukrainy, gdzie zostali ich bliscy. „Bardzo się o nich martwimy” – przyznała Anna.

W rozmowie z „The Washington Post” Iryna Savchak, rzeczniczka Światowego Stowarzyszenia Influencerów i Blogerów zaznaczyła, że od samego początku podróży utrzymywali kontakt ze Stepanem i jego właścicielką.

Nie było to takie proste, ale na każdym etapie podróży mieliśmy z nimi kontakt. Teraz osobiście zajmujemy się nimi we Francji

Problem Stepana

Okazuje się, że znaleźli się ludzie, którzy postanowili wykorzystać trudną sytuację rodziny na uchodźstwie i podszywają się pod Stepana, prosząc o datki pieniężne. Anna musiała wydać specjalny komunikat.

Z przykrością informuję, że w tym trudnym czasie znajdują się osoby, które próbują wykorzystać cierpienie ludzi i zwierząt dla własnego zysku. Oszukują innych i posługują się moimi personaliami do zakładania fałszywych kont i prowadzenia zbiórek. Oświadczam, że w tej chwili nie proszę o żadne datki” – czytamy.

Źródło: Instagram ; Onet

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Maciej

Joanna Opozda załamana! Mały Vincent poważnie zachorował, a w szpitalu przeżyła koszmar. „Noc spędziłam na podłodze”

Córka Pieskowa żali się na sankcje. Tłumaczy, dlaczego są „bezsensowne”. „Dla mnie jest to całkowicie niesprawiedliwe i bezpodstawne”