w

Skandaliczne słowa rzeczniczki MSZ Rosji dotyczące zbrodni w Buczy. Zacharowa obarcza winą zachodnie państwa i media

fot. Zacharowa i chłopiec odwiedzający grób swojej matki w Buczy (mid.ru / Twitter)

Maria Zacharowa, która pełni funkcję rzeczniczki Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, podczas briefingu prasowego zaatakowała państwa Zachodu i wypowiedziała się na temat niedawno odkrytego mordu w Buczy. “Zachodnie media są wspólnikami tragedii w Buczy” – przekazała.

Bucza jest położonym ok. 25 km na północny zachód od Kijowa miastem, które przed wojną liczyło niespełna 30 tysięcy mieszkańców. Rosyjska inwazja zamieniła życie mieszkańców w prawdziwe piekło, którego nie przeżyła część mieszkańców.

Rosyjskie wojsko najpierw utrudniało ewakuację ludności, a po odbiciu miasta w czasie ukraińskiej kontrofensywy, na światło dzienne wyszły straszne informacje. Na ulicach leżały ciała cywili, a w wykopanej przez Rosjan zbiorowej mogile znaleziono co najmniej setki zabitych osób, część z nich miała związane ręce.

Rzeczniczka MSZ obwinia Zachód


Mimo licznych relacji świadków i dowodów w postaci zdjęć satelitarnych Moskwa utrzymuje, że w czasie, “gdy Bucza znajdowała się pod kontrolą rosyjskich sił zbrojnych, ani jeden mieszkaniec nie ucierpiał w wyniku aktów przemocy“. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wydało bulwersujące oświadczenie, w którym winę za zbrodnię zrzuca na Ukrainę i Zachodu, a także media.

6 kwietnia podczas briefingu prasowego wystąpiła rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, która według doniesień jest ulubienicą Putina. Zacharowa Buczę nazywa “zbrodnią ukraińską, gdzie upozorowano zabójstwo cywilów.” Poniżej możecie przeczytać część oficjalnego komunikatu, która przedstawia rosyjską wersję wydarzeń.

Do 30 marca tego roku, kiedy Bucza znajdowała się pod kontrolą wojsk rosyjskich, oraz po ich wycofaniu do 3 kwietnia tego roku, mieszkańcy mogli swobodnie poruszać się po mieście i korzystać z sieci komórkowej. Mogli narzekać na wszelkie działania kogokolwiek, w tym wojska rosyjskiego, ale nie było na co. Rosyjskie wojsko dostarczyło i rozprowadziło 452 tony pomocy humanitarnej do Buczy i innych miast w obwodzie kijowskim. W czasie, gdy Bucza znajdowała się pod kontrolą rosyjskich sił zbrojnych, ani jeden mieszkaniec nie ucierpiał w wyniku aktów przemocy. Takie informacje nie istniały i nie istnieją. Drogi z Buczy, w tym drogi do Kijowa, nie zostały zablokowane. W tym samym czasie siły ukraińskie przez całą dobę ostrzeliwały południowe obrzeża miasta, w tym dzielnice mieszkalne, używając artylerii dużego kalibru, czołgów i systemów rakietowych wielokrotnego odpalania.” – podaje rosyjskie MSZ.

[…] Rozpowszechniając fałszywki i blokując dostęp do prawdy, alternatywnych punktów widzenia, materiałów śledczych i bezpośrednich wypowiedzi, są współwinni tej strasznej tragedii, która jest wynikiem zbrodni kijowskiej. Jeśli nie była to wina bezpośredniego przywództwa reżimu kijowskiego, to okazało się, że siły ukraińskie były poza kontrolą prezydenta Zełenskiego.” – mówi Zacharowa.

Oskarżam media zachodnie, zwłaszcza amerykańskie, nie tylko o rozpowszechnianie fałszywych informacji i dezinformację, ale o współudział w zbrodni w Buczy. Gazety, telewizja i publicyści są współwinni tej okropnej akcji. Wiem, że nie jest to dla nich pierwszy raz.

Co ciekawe, Rosjanie chyba nie mogą zdecydować się na jedną wersję wydarzeń. Twierdzą, że w Buczy do niczego nie doszło, a wszystko jest upozorowane, ale jednocześnie przekazują, że media są współwinne “tragedii w Buczy”.

Ciała na ulicach

Prócz relacji świadków, rosyjskiej wersji wydarzeń przeczą również zdjęcia satelitarne, które pokazują leżące na ulicach ciała jeszcze przed wycofaniem się rosyjskiego wojska.

Źródło: mid.ru / Twitter

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Maciej

Górniak wypowiedziała się o Roxie i Viki Gabor. Jedna z nich wpadła w oko jej synowi!

[VIDEO] Tak wygląda dom Ołeksandra Usyka po przejściu Rosjan. Zdemolowali teren posesji