w

Polska oszukiwała na Eurowizji?! Organizatorzy przedstawili niezbite dowody. „Sytuacja bez precedensu”

Eurowizja 2022 - fot. screenshot YouTube
Eurowizja 2022 - fot. screenshot YouTube

Nie milkną echa afery, która wybuchła po finale Eurowizji 2022. Organizatorzy konkursu skomentowali sytuację i bezpośrednio wskazali, że w gronie państw, które miały dopuścić się oszustwa, znalazła się Polska. Przedstawione dowody trudno będzie podważyć.

Eurowizja 2022 wzbudziła mnóstwo kontrowersji. Wszystko zaczęło się od tego, że podczas ogłaszania wyników okazało się, że Ukraina nie przyznała Polsce nawet jednego punktu. W sieci wybuchła burza. Internauci byli źli za to, że Krystian Ochman nie został doceniony. Niezwykle negatywnie zareagowała też ukraińska publiczność, która przyznała mu najwyższą notę. W końcu sytuację skomentowało jury, które wyznało, iż w swoich osądach nie kierowało się obecną sytuacją polityczną.

Cały proces głosowania odbył się pod nadzorem adwokata, wszyscy członkowie jury wcześniej zapoznali się z zasadami głosowania. Żaden członek jury nie miał możliwości wpływać na decyzje innych, tym bardziej na decyzje przewodniczącego. Dlatego Polska i inne kraje otrzymały tyle punktów, na ile zasłużyły w opinii każdego z sędziów. Nikomu za to nie zapłacono. Nikt nie miał żadnych preferencji ani innych zachęt.

Ostatecznie, po fali hejtu, jaka spłynęła na wschodniego nadawcę, postanowiono, że w przyszłym roku to widzowie wybiorą skład jury.

Krótko po tym media obiegła wieść, iż Polska uwikłana jest w o wiele poważniejszy skandal. Okazało się, że głosy naszych sędziów zostały anulowane. Organizator wyjaśnił, że sześć państw miało dogadać się między sobą i przyznawać preferencyjne noty, by zmanipulować wyniki.

Organizatorzy komentują aferę z ocenami jury

Telewizja Polska długo milczała w tej sprawie, jednak ostatecznie przesłała do redakcji Pudelka oświadczenie, w którym wyjaśniła, iż są to bezpodstawne zarzuty, a zasiadający w jury specjaliści kierowali się wyłącznie swoimi odczuciami.

Telewizja Polska kategorycznie odrzuca wszelkie zarzuty formułowane pod adresem polskich jurorów jako bezpodstawne i niedorzeczne. Głosowali oni wyłącznie wg swoich odczuć oraz własnego uznania, nie biorąc pod uwagę jakiegokolwiek algorytmu, nawet algorytmu EBU — cytował tabloid.

Nieco inne zdanie na ten temat ma Europejska Unia Nadawców, która uznała tę sprawę za bezprecedensową. Na wstępie nowego oświadczenia podkreślono, iż tegoroczny konkurs odniósł spektakularny sukces, ponieważ zjednoczył setki tysięcy ludzi. W dalszej części napisano, iż przed finałem zauważono nieregularne wzorce głosowania jurorów z Azerbejdżanu, Czarnogóry, Rumuni, Gruzji, San Marino i Polski.

W drugim półfinale zaobserwowano, że cztery z sześciu gremiów jurorskich umieściły pięć innych krajów w swojej pierwszej »piątce« […], jedna komisja umieściła te same pięć krajów w swojej »szóstce«, a ostatnia z sześciu komisji umieściła cztery wspominane kraje w Top 4, a piąty kraj w Top 7 – tłumaczy EBU.

Wskazano też, że cztery z sześciu wymienionych państw otrzymały przynajmniej jeden komplet 12 punktów. Nieprawidłowość tą wykrył Niezależny Monitoring Głosowania. Zauważono przy tym, że pięć z wymienionych wcześniej krajów uplasowało się poza pierwszą ósemką zgodnie z ocenami 15 innych państw, które głosowały w drugim półfinale. Cztery z nich znalazły się w dolnej „szóstce” w pozostałych krajach mających możliwość przyznawania punktów.

Europejska Unia Nadawców w związku z powyższym ujawniła oficjalne wyniki głosowania, które nie pozostawiają złudzeń. Poniżej możecie zobaczyć grafiki przedstawiające punktację z sześciu podejrzanych państw.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Oliwia

Johnny Depp, Camille Vasquez, fot. screenshot YouTube

Johnny Depp ma romans ze swoją prawniczką?! Internauci nie mają co do tego wątpliwości po tym, co zobaczyli na sali sądowej

Córka Putina ma dziecko z Igorem Zełenskim? Przedstawiono zaskakujące wyniki śledztwa