w

HahaHaha DramatDramat SuperSuper

Magdalena Stępień broni się przed KRYTYKĄ zbiórki: „Jeśli mój syn umrze, to będzie TWOJA WINA”

fot. Magdalena Stępień i Dziki Trener / Instagram

Zbiórka na leczenie chorego Oliwiera spotkała się z krytyką ze strony Dzikiego Trenera. Mężczyzna wytknął Magdalenie Stępień wcześniejsze życie w luksusie oraz wielkie zarobki ojca dziecka, Jakuba Rzeźniczaka. Stępień odpowiedziała już na zarzuty.

Kilkanaście dni temu Magdalena Stępień poinformowała, że u jej syna wykryto wyjątkowo agresywnego i trudnego w leczeniu guza wątroby, który pozostawia nikłe szanse na wyleczenie Oliwiera w Polsce.

Zobacz też: Syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka ma nowotwór! Przekazali fatalne wieści. Piłkarz skomentował sytuację

Stępień zdecydowała się zwrócić o pomoc do fanów i nieznajomych. Zbiórka spotkała się z dużym odzewem i szybko udało się osiągnąć cel 350 tysięcy złotych, które pozwolą na podróż syna do specjalistycznej kliniki w Izraelu i rozpoczęcie leczenia.

Wysiłki Stępień wsparła między innymi Anna Lewandowska, dzięki której Stępień znalazła odpowiednią klinikę.

Krytyka Dzikiego Trenera

Wśród głosów wsparcia można jednak znaleźć krytykę zbiórki. Dziki Trener, którego na Instagramie obserwuje ponad 580 tysięcy osób, postanowił wyrazić swoje zdanie na temat zbiórki organizowanej na rzecz syna Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka.

– „Bardzo łatwo możemy znaleźć informacje, że piłkarz Wisły Płock Jakub Rzeźniczak zarabia tam 45 tys. zł miesięcznie. Rocznie prawie 600 tys. – czyli tyle, ile przeciętny Polak rocznie nie zarobił nigdy. […] Ten piłkarz nie zarabia dużych pieniędzy od wczoraj, tylko od lat […]. Sama pani Magdalena Stępień też nie wygląda na osobę, która żyje za średnią krajową. No, chyba że jest dobrą aktorką i świetnie udawała, że ma pieniądze” – mówił.

Mężczyzna zwrócił uwagę na to, że Magdalena Stępień w internecie kreowała się na „kobietę sukcesu żyjącą na całkiem fajnym poziomie”. Zdaniem Trenera, rodzice Oliwiera w pierwszej kolejności powinni poprosić o pomoc znane koleżanki celebrytki, oraz znajomych piłkarzy.

– „[…] Ojciec piłkarz, mający kumpli piłkarz, jeżdżących luksusowymi samochodami, którzy często są milionerami, nie wpadł na to, żeby od nich po prostu pożyczyć te pieniądze” – zastanawiał się.

Trener wytknął też piłkarzowi wakacje na jachcie, lot helikopterem nad Manhattanem czy też pierścionek zaręczynowy z diamentem warty aż 50 tysięcy złotych, który piłkarz podarował swojej nowej ukochanej.

– „A my się składajmy na ratowanie jego chorego dziecka, no bo przecież on na to nie ma – skwitował.

Dziki Trener dodał również, że obecna zbiórka ma na celu pokryć jedynie start leczenia, więc rodzice po jakimś czasie najprawdopodobniej znowu zwrócą się po pomoc do nieznajomych. Mężczyzna zaproponował sprzedanie mieszkania, czy też samochodu, i jazdę komunikacją miejską.

Trener wyznał, że sam często wspiera różne zbiórki, ale wcześniej zawsze upewnia się, że rzeczywiście pomaga w ocaleniu życia, a nie płaci za to, aby ktoś nie musiał obniżać swojego standardu życia.

Na koniec swojego wywodu Dziki Trener zaznaczył, że trzyma kciuki za Oliwiera, i ma nadzieję, że wszystko szczęśliwie się skończy, a chłopak wyzdrowieje.

Odpowiedź Stępień

Magdalena Stępień w pierwszej chwili odpowiedziała za pomocą emocjonalnego wpisu na Instastories, w którym nie ukryła swojego oburzenia zarzutami. Zaznaczyła, że Trener nie zna jej prawdziwej sytuacji.

– „Dziki Trenerze, mam nadzieję, że po dzisiejszych swoich story jesteś z siebie bardzo dumny, usatysfakcjonowany, cieszysz się z tego, co opublikowałeś, nie znając w minimalnych procentach prawdy, jak było. Mam nadzieję, że jeśli nie uda mi się uzbierać kwoty przez twój hejt, który rozsiałeś na mnie. Jeśli nie uzbieram tej kwoty i mój syn umrze, to pamiętaj, że to będzie między innymi twoja wina, twoja. Bo wprowadzasz ludzi w błąd, nie znając prawdy. Tyle Ci powiem. Całuję cię mocno. Bądź zdrowy i szczęśliwy” – napisała.

Po chwili Stępień usunęła wpis i opublikowała znacznie krótszą odpowiedź na wywód Dzikiego Trenera.

– „Buziaki Dziki Trenerze. Dziękujemy za pomoc. Oliwierek. Mając tyle followersów, taki hejt! Bój się Boga– czytamy.

Gdy Stępień ochłonęła trochę z emocji, postanowiła wydać oświadczenie dotyczące zarzutów. Wpis udostępniła na swoich Instastories. Matka Oliwiera wyznała, że jej oszczędności są kroplą w morzu potrzeb, a jej jedynym dochodem są alimenty.

Pełna odpowiedź Magdaleny znajduje się na poniższym obrazku:

Źródło: Instagram – magdalena___stepien & dziki_trener

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Maciej

Patryk Vega wzorowym katolikiem? Regularnie się modli i nie pracuje w niedziele!

Żona Dawida Kubackiego odcina się Jackowi Kurskiemu po wpisie o skokach narciarskich.