w

Próbował „kręcić bączki” z kolegą siedzącym na dachu auta. Pojazd przewrócił się i przygniótł mężczyznę. Później było już tylko gorzej

Zostawił rannego kolegę na boisku - fot. screenshot Facebook @Wolsztyn112
Zostawił rannego kolegę na boisku - fot. screenshot Facebook @Wolsztyn112

Pomysły niektórych kierowców potrafią przyprawić o zawał serca. Ten król szosy postanowił pokręcić bączki na boisku z kolegą siedzącym na dachu. Wystarczył ułamek sekundy, by doszło do tragedii.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w niedzielę ok. godziny 23:30 w Solcu (powiat wolsztyński). Kierowca audi wpadł na pomysł, by potrenować driftowanie. Wszystkiemu przyglądało się dwóch pasażerów, z czego jeden postanowił podziwiać jego wyczyny… z dachu samochodu.

Chciał pokręcić bączki na boisku. Omal nie zabił pasażera

Kierowca postanowił pokręcić bączki na pobliskim boisku piłkarskim. Nie wziął jednak pod uwagę tego, że to nie będzie łatwe zadanie, ponieważ jego audi ma napęd na przednie koła. To go jednak nie zraziło. W pojeździe oprócz niego siedział jeszcze jeden pasażer, a drugi znajdował się na dachu.

Podczas wykonywania ryzykownego manewru doszło do tragedii.

Auto jeżdżąc po murawie, przewróciło się na bok, przygniatając młodego mężczyznę siedzącego na dachu audi — przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie, Wojciech Adamczyk.

Zamiast rzucić się kompanowi na pomoc, postawił auto na koła i uciekł, zostawiając z rannym drugiego pasażera.

Kierowca postawił samochód na koła i odjechał, zostawiając poszkodowanego oraz drugiego pasażera na boisku — dodał funkcjonariusz.

Mężczyzna jadący na dachu został przetransportowany do szpitala ze złamaniami ręki i miednicy. Może mówić o ogromnym szczęściu, ponieważ mogło to się skończyć dla niego o wiele gorzej.

Policjanci od razu zaczęli szukać sprawcy zdarzenia. Jak przekazał rzecznik, nie udało im się go zastać pod wskazanym adresem zamieszkania, ale szybko udało się go zatrzymać. Całe szczęście, bo strach myśleć, co jeszcze mogło się wydarzyć.

Policja nie zastała kierowcy w miejscu zamieszkania. Został on zatrzymany na terenie innej miejscowości. Miał wtedy 1,2 promila alkoholu w organizmie.

Kierowca trafił do aresztu. Po wytrzeźwieniu i złożeniu wyjaśnień z pewnością zostały mu postawione zarzuty, a ich treść będzie zależna również od tego, jakie straty wyrządził nieudolnym driftowaniem na boisku.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

Zdjęcie poglądowe - fot. Pexels @cottonbro

Rozwścieczona kobieta podstępem otruła 13-latka! Wszystko dlatego, że uczył się lepiej od jej córki

Ochroniarz odebrał poród - zdjęcie poglądowe Pexels @Vidal Balielo Jr.

Obcokrajowiec zatrzymał go na środku drogi i błagał o pomoc. Ochroniarz odebrał poród. „Gdy usłyszałem płacz dziecka, rozpłakałem się”