w

Rozwścieczona kobieta podstępem otruła 13-latka! Wszystko dlatego, że uczył się lepiej od jej córki

Zdjęcie poglądowe - fot. Pexels @cottonbro
Zdjęcie poglądowe - fot. Pexels @cottonbro

Niektórzy ludzie z zawiści czy zazdrości są gotowi dopuścić się okropnych czynów. Matka 13-letniej uczennicy otruła jej kolegę z klasy, ponieważ osiągał lepsze wyniki w nauce.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek w miejscowości Karajkkal w południowo-wschodnich Indiach. 42-letnia Sahayarani Victoria wybrała się do szkoły prywatnej, w której uczyła się jej córka. Szybko namierzyła, gdzie znajduje się dozorca budynku i zwróciła się do niego z prośbą o przekazanie zimnych napojów jednemu z uczniów. Mężczyzna nie nabrał co do niej żadnych podejrzeń, ponieważ wyjaśniła mu, że została o to poproszona przez rodziców chłopca, z którymi jest spokrewniona.

Otruła 13-latka, bo uczył się lepiej od jej córki

Spragniony 13-latek na pewno bardzo ucieszył się z „prezentu” i chętnie raczył się napojem. Szybko jednak pożałował, ponieważ po powrocie do domu zaczął się coraz gorzej czuć i wymiotował. Zaniepokojeni rodzice natychmiast zawieźli go do szpitala, równocześnie kontaktując się z dyrekcją szkoły, do której uczęszczał. W krótkim czasie udało im się ustalić, że mężczyzna, który przekazał mu napoje, już wcześniej dostrzegł, że coś złego zaczęło się z nim dziać.

Na szczęście w szkole zamontowany był monitoring, który uwiecznił moment przekazania butelek. Dzięki niemu udało się też ustalić tożsamość kobiety, którą okazała się być wspomniana wcześniej Sahayarani Victoria, matka dziewczynki, która chodziła z otrutym Balim Manikandanem do klasy. Opiekunowie chłopca niezwłocznie zawiadomili o całym zajściu lokalną policję.

13-latek miał silny organizm i krótko po tym, jak został przewieziony do szpitala, zaczął się lepiej czuć. Niestety w sobotę wieczorem jego stan gwałtownie się pogorszył i krótko po tym zmarł.

Funkcjonariusze zatrzymali 42-latkę po kilku godzinach od śmierci nastolatka. Gdy tylko przewieziono ją do aresztu, usłyszała zarzut morderstwa. Podczas przesłuchania twierdziła, że nie ma nic wspólnego z tą sprawą, jednak zaczęła mięknąć, gdy dowiedziała się, że została nagrana przez kamery monitoringu. W końcu przyznała, że do soku dorzuciła tabletki na biegunkę. Jak podaje Indian Express przez cały czas podtrzymywała, że nie chciała go zabić, a jedynie uniemożliwić mu udział w zbliżającej się szkolnej uroczystości. Prawdą jest, że 13-latek był najlepszym uczniem w klasie, a o ten tytuł rywalizował z jej córką.

Śledczy podejrzewają, że głównym motywem zbrodni mogła być zazdrość o to, że Bali uczy się lepiej od córki trucicielki, a przy tym jest bardzo aktywny społecznie. Na tę chwilę jednak nie wiadomo, jaki środek podała mu Sahayarani, ani co było bezpośrednią przyczyną śmierci.

Lokalna społeczność nie kryła swojego oburzenia po śmierci niewinnego chłopca. W sobotę i niedzielę pod szpitalem, w którym zmarł, urządzono demonstrację. Wielu jej uczestników zarzucało lekarzom, że niepotrzebnie zwlekali z przeniesieniem 13-latka na oddział intensywnej terapii. Oberwało się również policji, która dopiero 24 godziny po tym, jak przyjęła zgłoszenie, zatrzymała 42-latkę.

Aż trudno uwierzyć w to, że z tak błahego powodu kobieta posunęła się aż tak daleko… Czy waszym zdaniem problem rywalizacji w szkole o stopnie jest na tyle poważny, że powinno się o tym częściej mówić? Kto waszym zdaniem bardziej zabiega o wysokie oceny? Rodzice czy dzieci?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

Antoni Królikowski, Joanna Opozda - fot. AKPA/Piętka Mieszko

Antek Królikowski w szczerym wywiadzie wyznał, że NIGDY nie mieszkał z żoną! „Małżeństwo w moim życiu nie wyszło”

Zostawił rannego kolegę na boisku - fot. screenshot Facebook @Wolsztyn112

Próbował „kręcić bączki” z kolegą siedzącym na dachu auta. Pojazd przewrócił się i przygniótł mężczyznę. Później było już tylko gorzej