Sławomir Świeżyński jako muzyk osiągnął już niemal wszystko. Koncertował nie tylko w Polsce, ale i za granicą, a w Chinach miał być wielką gwiazdą. Teraz jednak drży o swoją przyszłość, ponieważ ZUS wyliczył mu emeryturę. Ile dostanie?
Sławomir Świerzyński wraz z zespołem Bayer Full przed laty robił ogromną furorę, a jego przeboje znała cała Polska. O tym, że odniósł ogromny sukces, najlepiej świadczy fakt, że mimo upływu lat Majteczki w kropeczki nadal można usłyszeć na wielu imprezach w kraju.
Muzyk wielokrotnie pojawiał się na okładkach gazet, jednak najgłośniej było o nim, gdy znalazł się w samym sercu głośnego skandalu, który wybuchł, gdy wyszło na jaw, że nie odniósł sukcesu w Chinach. W wywiadach twierdził, że podpisał kontrakt na 67 mln płyt, tymczasem okazało się, że jego grupa nie nagrała nawet jednego krążka, a te, które miały być sprzedawane za granicą, trafiły na polski rynek. Gdyby tego było mało, popadł w konflikt z prawem, ponieważ podał, że jest autorem tekstów, tymczasem napisał je dla niego Krzysztof Darewicz.
Te płyty Świerzyński sprzedaje od 10 lat w Polsce. Nagranym na nich w języku chińskim piosenkom przypisuje sobie autorstwo. Chciałbym tym procesem położyć wreszcie kres nie tylko tej jawnej kradzieży praw autorskich, ale też kreowanej przez Świerzyńskiego od lat mistyfikacji o jego rzekomo zawrotnej karierze w Chinach i milionach sprzedanych płyt — tłumaczył w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.
Przyszłość Świerzyńskiego też nie maluje się w najlepszych barwach. ZUS przesłał mu dokument, z którego wprost wynika, że otrzyma głodową emeryturę!
Czytaj także: Ujawniono wysokość głodowych emerytur znanych gwiazd. Tyle, co miesiąc dostają Tyszkiewicz, Rodowicz, Lipowska, Piekarczyk
Jaką emeryturę dostanie Sławomir Świerzyński?
Lider Bayer Full nie krył się z tym, że w trakcie pandemii przyjął dotację rządową, a teraz szczerze wyznał, jaką emeryturę dostanie. Głodowa, to mało powiedziane, ale nic w tym dziwnego, ponieważ nie zadbał o to, by odpowiednio zabezpieczyć swoją przyszłość.
Świerzyński przez wiele lat nie płacił składek ZUS, ponieważ były one odprowadzane do KRUS-u z uwagi na to, że prowadzi gospodarstwo rolne w Woli Łąckiej na Mazowszu. Nie wystąpił też o przeliczenie kapitału początkowego i co gorsza, nawet nie wiedział, że trzeba to zrobić. Teraz ta niewiedza odbije mu się czkawką, ponieważ na stare lata będzie dostawał grosze.
Dostałem pisemko, w którym ZUS po 37 latach płacenia wymaganych stawek gwarantuje mi 386 zł emerytury. Nie mogłem w to uwierzyć. Moja żona się śmiała, że nawet łódki nie zatankuję za te pieniądze, nie mówiąc już o samochodzie — wyznał w wywiadzie dla Super Expressu.
Na szczęście w latach swojej świetności dorobił się sporego majątku. Jak wiemy, posiada jacht, za który miał zapłacić ponad 100 tysięcy złotych. To nie byle jaka łajba, ponieważ składa się z trzech pokładów, dwóch sypialni i łazienki. Oprócz tego zajmuje się hodowlą koni.
Jak się nadarzyła okazja w 1990 r., że można hodować konie, to mój teść przepisał na nas gospodarstwo. Od razu zaczęliśmy hodowlę koni — powiedział Faktowi.
Sławomir mógłby się wiele nauczyć od Zenona Martyniuka, który przez cały czas koncertuje, a nawet nakręcono o nim film pt. Zenek. Mimo to nie zapominał o tym, że kiedyś będzie musiał zejść ze sceny i przez lata skrupulatnie odkładał na emeryturę — co miesiąc opłaca składkę w wysokości 4 tys. zł. Jak wyliczył Super Express, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dzięki temu w przyszłości będzie pobierał ponad 5 tysięcy złotych świadczenia.
Myślicie, że znani artyści powinni otrzymywać wysokie emerytury?
jak sobie odkładali to dlaczego mają mnieć małą emeryturę jak odkładali to im się należy