w

Jarosław Kaczyński podjął decyzję o odejściu z rządu. Teraz chce w pełni skupić się na PiS. „Partia musi odzyskać werwę”. Kto go zastąpi?

Jarosław Kaczyński, fot. AKPA Gałązka
Jarosław Kaczyński, fot. AKPA Gałązka

Jarosław Kaczyński postanowił odjeść z rządu, by w pełni skupić się na działaniach partii. W rozmowie z Państwową Agencją Prasową zdradził, kto obejmie pełnioną przez niego funkcję. Szykują się spore zmiany.

Jarosław Kaczyński od 2003 roku pełni funkcję prezesa partii Praw i Sprawiedliwość. W ostatnim czasie obejmował także funkcje wicepremiera i szefa Komitetu ds. bezpieczeństwa. Od dłuższego czasu mówiło się o tym, że opuści Radę Ministrów, jednak trochę się to odwlekło. Teraz już oficjalnie potwierdził te doniesienia.

Wniosek o odwołanie już złożyłem do premiera i został on przyjęty. O ile mi wiadomo, to prezydent też go podpisał — powiedział w rozmowie z PAP.

Jarosław Kaczyński odchodzi z rządu

Szef Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że jest zadowolony z tego, co udało mu się osiągnąć. Wskazał też, że rządowi zależy na tym, aby uzbroić się na tyle, by wypowiedzenie konfliktu zbrojnego Polsce było zupełnie nieracjonalne.

Choć nie będę ukrywał, że w tym planie nie było wojny, choć był on przygotowywany na ewentualność wojny. Sądzę, że w tym czasie zapadły te najważniejsze decyzje odnoszące się do tego, by Polska uniknęła bardzo trudnego losu. Chcemy się na tyle zbroić, aby ewentualny atak na nasz kraj był całkowicie nieracjonalnym przedsięwzięciem — powiedział.

Kaczyński wyjaśnił, że faktycznie jego urzędowanie nieco się przedłużyło, na co bezpośredni wpływ miał wybuch wojny w Ukrainie, która zaczęła się przeciągać w czasie. W najbliższym czasie woli skupić się na nadchodzących wyborach.

Oczywiście miałem być o cztery miesiące krócej w rządzie, ale wybuchła wojna w Ukrainie. Dzisiaj przebieg wojny jest taki, że nie wiadomo kiedy się ona skończy. Natomiast mniej więcej wiadomo, kiedy będziemy mieli wybory, w związku z tym musiałem wybrać i wybrałem. Chętnie bym doczekał do końca wojny, ale wygląda na to, że będzie się ona ciągnęła dłużej — wyjaśnił.

Dodał również, że chce przywrócić partii werwę i poprowadzić ją do zwycięstwa.

Postanowiłem, że muszę się skoncentrować na tym, co jest dla przyszłości Polski najważniejsze. To nie tak, że przeceniam swoją rolę, chodzi po prostu o to, że partia musi odzyskać werwę, bo zbliża się ten czas, który dla każdej partii politycznej na świecie jest najważniejszy. Wybory są po to, aby uzyskać dobry wynik wyborczy, a jeśli chodzi o PiS, to tym dobrym wynikiem wyborczym będzie ich wygranie i możliwość sprawowania władzy, oczywiście w koalicji Zjednoczonej Prawicy — powiedział w rozmowie z Państwową Agencją Prasową.

Wiele osób zastanawiało się, kto teraz obejmie funkcję szefa Komitetu ds. bezpieczeństwa. Okazuje się, że będzie to szef MON, Mariusz Błaszczak.

To jest całkowicie naturalna decyzja. Mamy wojnę, a on jest ministrem obrony, więc w tej szczególnej sytuacji, w jakiej jesteśmy, takie połączenie ma bardzo duże zalety — dodał także, że Błaszczak będzie pełnił obowiązki w randze wicepremiera.

Na tę chwilę nie wiadomo, kiedy zostanie zaprzysiężony.

To jest decyzja zapadająca w Pałacu Prezydenckim, więc nie chcę mówić za Pałac Prezydencki.

To jednak nie koniec zmian, które zostaną wprowadzone po odejściu Jarosława Kaczyńskiego. Zastępca szefa KPRM i sekretarz Komitetu, Zbigniew Hoffman, zostanie powołany na ministra i będzie nadzorował Komitet.

Trzeba pamiętać, że minister Błaszczak w wielkiej mierze będzie musiał się jednak zajmować MON, a Komitet ds. bezpieczeństwa zajmuje się sprawami służb specjalnych, MSWiA, MSZ, a także – choć w mniejszej mierze – sprawami resortu sprawiedliwości. W związku z tym tam ktoś musi „czuwać” na co dzień. To powinien być człowiek w odpowiedniej randze — podkreślił.

Spodziewaliście się takich zmian?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Awaria kolejki - fot. screenshot Twitter @puneet_banga

[WIDEO] Kilkanaście osób utknęło w wagoniku kolejki linowej. Przerażeni przez kilka godzin wisieli 300 metrów nad ziemią!

Zdjęcie poglądowe, fot. Pixabay @michasager

Pijany 49-latek wpadł do stawu i już z niego nie wypłynął. Tragiczny finał połowu ryb