w

HahaHaha SuperSuper DramatDramat

Biegły sądowy komentuje wypadek syna Sylwii Peretti. „Ten człowiek nigdy nie powinien usiąść za kierownicę”

Sylwia Peretti - fot. Instagram @sylwia_peretti, małopolska.policja.gov
Sylwia Peretti - fot. Instagram @sylwia_peretti, małopolska.policja.gov

Wciąż pobrzmiewają echa tragicznego wypadku w Krakowie, w którym zginęło czterech młodych mężczyzn, w tym syn Sylwii Peretti. Śledczy wciąż badają przyczyny oraz przebieg zdarzenia. Teraz głos w sprawie zabrał biegły sądowy. Nie szczędził gorzkich słów.

Na drogach codziennie dochodzi do kolizji i wypadków, ale dotychczas o żadnym z nich nie było tak głośno, jak o zdarzeniu, do którego doszło nad ranem w sobotę 15 lipca. To właśnie wtedy na ulicach Krakowa rozpędzone żółte renault megane uderzyło w słup oraz latarnię, a następnie dachowało na schodach i rozbiło się na moście Dębnickim. W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniosło czterech mężczyzn w wieku 20-24 lata, w tym syn Sylwii Peretti z Królowych życia.

Od tej tragedii minął tydzień. W środę odbył się pogrzeb kuzynów, którzy tego dnia wyszli razem na miasto, by znaleźć Aleksandrowi T. dziewczynę. Dzień później bliscy pożegnali Marcina H., a w piątek celebrytka towarzyszyła w ostatniej drodze jedynemu synowi. W mediach pojawiła się informacja, że przez całą uroczystość ściskała w dłoni pluszowego misia, którą mógł bawić się w dzieciństwie.

Biegły sądowy komentuje wypadek w Krakowie

Z ustaleń śledczych oraz przeprowadzonych badań wynika, że to Patryk P. siedział za kierownicą w chwili wypadku. Badania potwierdziły, że był pod wpływem alkoholu — miał 2,3 promila alkoholu we krwi i 2,6 promila w moczu. Wciąż czekamy na wynik badań toksykologicznych.

24-latek stracił panowanie nad kierownicą i niewiele brakowało, a potrąciłby pieszego, który próbował przejść przez skrzyżowanie w niedozwolonym miejscu. Na szczęście udało mu się w ostatniej chwili odskoczyć. Moment ten zarejestrowały kamery monitoringu, a nagranie z nich ku przestrodze opublikowały na Facebooku władze Krakowa.

Sprawę skomentowało wielu celebrytów, w tym Sylwia Bomba. Głos zabrali też specjaliści, w tym biegły sądowy Marek Młodożeniec. W rozmowie z Wprost ostro skrytykował osoby, które powielają informacje, że to pieszy przyczynił się do tragedii.

Gdyby kierowca jechał z dozwoloną prędkością […], droga hamowania to niecałe 30 metrów. Nie doszłoby wtedy do takiej tragedii — tłumaczył.

Biegły nie szczędził też mocnych słów pod adresem Sylwii, która w filmie Hi_5 przyznała, że syn odziedziczył po niej zamiłowanie do szybkiej jazdy i otwarcie przyznała, że straciła prawo jazdy w momencie, gdy uzbierała 98 punktów karnych.

Jeśli ktoś dostaje 98 punktów karnych, to znaczy, że nigdy nie powinien znaleźć się na drodze i nie powinien mieć uprawnień do kierowania. Taka osoba jest zagrożeniem: dla siebie, dla innych kierowców, dla pieszych. To jest coś porażającego, jeśli ktoś jeszcze się tym publicznie chwali… To zupełny brak wyobraźni, nie wiem nawet jak to inaczej nazwać. Często słyszę określenia, że ktoś jeździł szybko, ale bezpiecznie. To się nie łączy ze sobą — dodał.

W tym samym materiale Peretti dodała, że tłumaczyła synowi, aby nie jeździł szybko po mieście, tylko wyszalał się na torze, ale to do niego nie przemawiało. Najwidoczniej lubił adrenalinę, a na swoim profilu na Instagramie w opisie zamieścił hasztag bezpiecznie szybka jazda.

Sylwia Peretti została matką w wieku 17 lat

Dla celebrytki była to olbrzymia tragedia. Urodziła syna w wieku 17 lat i jak tłumaczyła, była to w pełni przemyślana decyzja. Wraz z ówczesnym mężem bardzo się kochali i zapragnęli mieć potomstwo.

[…] To była tak szaleńcza miłość z moim byłym mężem, że stwierdziliśmy, że zrobimy sobie dziecko i będziemy razem […] – tłumaczyła w Dzień dobry TVN.

Peretti ma za sobą dwa nieudane małżeństwa. Nie wiadomo jednak kim jest ojciec Patryka, ani czym obecnie się zajmuje. Sylwia, z szacunku do byłych partnerów, nie chciała publicznie wypowiadać się na ich temat, choć nie zawsze dobrze im się układało.

Z szacunku do przeszłości i moich dwóch mężów uważam, że nie mogę mówić o nich źle, mimo tego że dużo krzywdy się stało. To tak, jakbym źle mówiła o sobie. Z jednym byłam 13 lat, a z drugim dwa. Powinnam dobrze ich wspominać, zresztą dobrze im życzę — kontynuowała w śniadaniówce.

Po rozwodzie celebrytka nie chciała posługiwać się nazwiskiem męża i wraz z synem przyjęła ojczyma, który pochodził z Kostaryki.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

Anna Skura - fot. Instagram @whatannawears

Anna Skura szczerze o operacji biustu. Pokazała blizny. „Możemy przekuć BÓL w naszą siłę”

Selena Gomez - fot. Instagram @selenagomez

Selena Gomez świętowała urodziny. Jaka to była impreza! Fani: „Nie wygląda na swój wiek!”