w

Dramatyczny finał parkingowej kłótni. Były brytyjski żołnierz zasztyletował sąsiadów

Zasztyletował dwoje sąsiadów - fot. screenshot Twitter @ASPolice
Zasztyletował dwoje sąsiadów - fot. screenshot Twitter @ASPolice

Collin Reeves, były żołnierz brytyjskiej armii, bez chwili zwahania chwycił za sztylet i pobiegł do sąsiadów, by ich zabić, podczas gdy ich dzieci spały. Zagraniczne media podają, że wcześniej żona poinformowała go, że chce sądowej separacji.

Collin Reeves w 2017 roku opuścił szeregi brytyjskiej armii. Wcześniej służył jako komandos. Wraz z żoną mieszkał w Norton Fritzwarren, niedaleko Tauton w Somerset. To właśnie tam 21 listopada dopuścił się brutalnego morderstwa.

Były żołnierz zasztyletował sąsiadów

Reeves wraz z żoną mieszkali w bliskim sąsiedztwie Jennifer i Stephena Chapple, z którymi pokłócił się w maju ubiegłego roku o miejsce na parkingu. Od tamtego czasu toczył z nimi bój, niejednokrotnie doprowadzając do przykrych sytuacji. Raz zdarzyło mu się zwyzywać sąsiadkę od grubych s*k. Twierdził również, że kobieta próbowała w subtelny sposób zastraszać jego rodzinę. Sam jednak wcześniej zastraszał ją, wpatrując się w nią, gdy była w pracy. Przerażona kobieta poinformowała o tym znajomych, a wcześniej kontaktowała się też z policją, informując o jego niepokojącym zachowaniu.

21 listopada żona Collina poprosiła go o sądową separację. Gdy tylko to usłyszał, chwycił za sztylet ceremonialny, który otrzymał, gdy kończył służbę, przeskoczył przez płot i zadał sąsiadom po sześć ciosów. W tym czasie ich dzieci spokojnie spały, nie wiedząc, jaki dramat rozgrywa się tuż za ścianą.

Po wszystkim były żołnierz zadzwonił na policję. Na nagraniu słychać było, jak mówił, najprawdopodobniej do swojej matki, Lynn, że nie mógł pozwolić jej (lub im) dręczyć Kayley.

Reeves w przeszłości był na misji w Afganistanie i początkowo tłumaczył swoje zachowanie tym, że to stres pourazowy. Do działania miały skłonić go jasne światła bezpieczeństwa w aucie zabitych, które przypomniały mu blask rac używanych na wojnie.

Biegli powołani przez sąd stwierdzili, że tłumaczenia byłego żołnierza nie pokrywały się z prawdą. Stwierdzono u niego depresję w stopniu umiarkowanym, a przestępstwo popełnił świadomie.

Reeves starał się uniknąć odpowiedzialności za morderstwo, twierdząc, że jego działania były wynikiem zespołu stresu pourazowego (PTSD), związanego z jego poprzednią służbą wojskową […]. Dwóch psychiatrów zgodziło się, że chociaż Reeves cierpiał na łagodną lub umiarkowaną depresję, nie było to wystarczające, aby uznać za nieprawidłowe funkcjonowanie psychiczne, które może prowadzić do zmniejszenia odpowiedzialności — wyjaśnił rzecznik Prokuratury Koronnej.

Dr Bacon, który go badał, stwierdził jednak, że fakt, iż przez wiele lat pełnił służbę w wojsku, miał bezpośredni wpływ na przebieg jego pierwszego przesłuchania. Mężczyzna niejako cofnął się do czasów, gdy pełnił służbę, dlatego też przedstawił się jako Lance Corporal Collin Reeves i podał swój numer służbowy, a także był bardzo zdezorientowany. Lekarz podkreślił, że mogło to być spowodowane szokiem.

Możliwe, że już nieco się cofnął i przeszedł w tryb wojskowy podczas zabójstw — tłumaczył.

Za popełniony czyn grozi mu podwójne dożywocie. Wyrok ma zapaść we wtorek 21 czerwca.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Piotr Żyła, Marcelina Ziętek, fot. Instagram @marceepan, @piotr_zyla_official

Piotr Żyła to prawdziwy szczęściarz! Półnaga ukochana pichci dla niego aromatyczny obiad. Fani oszaleli na jej widok. „Pupa marzenie”

[VIDEO] Dramat na francuskiej plaży. Ludzie musieli uciekać, jedna osoba nie żyje