w

Produkcja „Faktów” TVN zaliczyła krępującą WPADKĘ! Na wizji padły niecenzuralne słowa. Nagranie w mig obiegło sieć

Fakty TVN, fot. materiały prasowe
Fakty TVN, fot. materiały prasowe

We wtorkowym wydaniu Faktów TVN widzowie byli świadkami krępującej wpadki. Podczas zapowiadania kolejnego reportażu, można było usłyszeć przekleństwa. Nagranie szturmem podbija internet.

Fakty to program informacyjny emitowany na antenie TVN od 3 października 1997 roku codziennie o godzinie 19:00. W 2020 roku był to jeden z najchętniej oglądanych programów informacyjnych w Polsce. Każdego wieczoru przed ekranami telewizorów zasiadło blisko 3 mln ludzi. Format na początku współtworzyli i współprowadzili Tomasz Lis i Grzegorz Miecugow. W wyniku wewnętrznych roszad w 2006 roku redaktorem naczelnym został Kamil Durczok, a następnie jego miejsce zajął Adam Pieczyński.

W 26-minutowym programie przekazywane są bieżące informacje z kraju i świata oraz prognoza pogody na nadchodzące dni. Mimo iż format wyświetlany jest na ekranach telewizorów od tylu lat, osobom odpowiedzialnym za jego przygotowanie nie raz zdarza się zaliczyć kompromitujące wpadki.

Produkcja Faktów zaliczyła kompromitującą wpadkę

Nadawanie programów na żywo jest niezwykle skomplikowanym i odpowiedzialnym zadaniem. Każdy szczegół musi być dopięty na ostatni guzik, by nie zaliczyć kompromitującej wpadki. Niestety tym razem producenci nie byli w stanie się przed tym uchronić.

Wtorkowe wydanie Faktów prowadziła Anita Werner. Zapowiedziała ona m.in. reportaż opowiadający historię samotnego niedźwiadka, który zgubił się w Tatrach.

Jest sam bez mamy. Niedźwiadek jest zagubiony i aż chciałoby mu się pomóc, ale to akurat byłby bardzo zły pomysł. Szlak już jest zamknięty, aby natura przyszła z pomocą. W Tatrzańskim Parku Narodowym to niedźwiedzie mają pierwszeństwo — powiedziała prowadząca.

W momencie, w którym przestała mówić i na ekranach telewizorów miał ukazać się materiał przygotowany przez Macieja Mazura, osoba znajdująca się za kulisami głośno wykrzyknęła nosz k**wa mać! Przez jakiś czas można było obejrzeć nagranie na platformie Player.pl, jednak krótko po tym produkcja naniosła poprawki, tak by nie było słychać wulgarnych okrzyków. Mimo to internautom udało się uchwycić całe zajście, a nagranie z zarejestrowaną wpadką można obejrzeć m.in. na Twitterze.

To jednak i tak nic w porównaniu do tego, jaką wpadkę zaliczył Kamil Durczok. Zmarły dziennikarz nie był świadomy tego, że program jest nadawany na żywo i zaczął rozprawiać o upie**lonym stole. Poniżej zamieszczamy nagranie.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Oliwia

Blanka Lipińska, fot. AKPA

Blanka Lipińska jest ZAŁAMANA zdjęciami z premiery „365 dni: Ten dzień”. „Wyglądam, jakbym ważyła 80 kg”. Serio aż tak źle?

Łotwa drwi z Rosji po groźbach Ławrowa. „Jeśli Rosja straszy III wojną światową, to…”