Mogłoby się wydawać, że życie gwiazd usłane jest różami, ale rzeczywistość bywa inna. Doda na własnej skórze przekonała się, że jednego dnia można stracić wszystko. W ostatniej audycji radiowej otwarcie opowiedziała o lekcji, którą dostała od życia.
Doda od lat jest jedną z najpopularniejszych wokalistek w Polsce. Niegdyś słynęła z kontrowersji, lecz odeszła od tego wizerunku, co przysporzyło jej wielu fanów. Dziś wciąż pozostaje na topie, odnosi sukces za sukcesem, a nawet doczekała się dwóch programów telewizyjnych, przy czym w Doda. Dream Show odsłoniła kulisy swojej kariery.
Ostatnie miesiące upłynęły jej pod znakiem ciężkiej pracy. Nie tylko gra koncerty w ramach trasy Aquaria Tour, ale też pracuje nad nowymi utworami. Niedawno premierę miał teledysk do jej najnowszego utworu pt. Mama, w związku z czym regularnie udziela wywiadów. Niedawno pojawiła się w audycji Dodaphone, w którym otwarcie przyznała, że w przeszłości straciła cały majątek.
Doda straciła miliony
Doda podczas rozmowy z fanami wyjaśniła, że w jej ocenie fakt, że ktoś jest zamożny lub nie, nie definiuje tego, jakim jest człowiekiem. Sama się o tym przekonała, gdy przez liczne problemy byłego męża, w ułamku sekundy straciła miliony.
Zawartość portfela i jego konta bankowego nie pozycjonuje człowieka. Ja byłam na górze, na dnie, na fali, pod falą. I jeszcze pod mułem się zdarzało. Potrafiłam mieć miliony, a za chwilę miałam zero. Potrafiłam zarabiać naprawdę ogromne pieniądze, a za chwilę wszystko zabrała mi pani prokurator przez długi mojego byłego męża — tłumaczyła.
Artystka tłumaczyła, że dla niej najważniejszy jest charakter oraz bezinteresowność człowieka. Na niej samej pieniądze nie robią większego wrażenia, choć z pewnością ostatnio na jej konto wpłynęła spora sumka. Mimo że mogłaby pozwolić sobie na więcej niż inni, nie szasta kasą na prawo i lewo.
Ja po prostu żyję skromnie. Przewartościowałam moje życie, a więc i finanse. Wyszło mi to na dobre. Lepiej mi się żyje, gdy wydaję mniej. Wolę zainwestować w coś, co zostaje na wieki i dzięki czemu zapamiętają mnie jako artystkę, która robiła największy roz***el na scenie, a nie przez to, jak jestem ubrana, jaką mam torebkę, czy jakim jeżdżę samochodem. Noszę swoje ubrania sprzed lat. A samochód mam w leasingu — powiedziała niegdyś w wywiadzie dla Super Expressu.
A wy jaki macie stosunek do pieniędzy?