w

DramatDramat

Nie żyje 24-letni uczestnik Warsaw Shore. Dominik Raczkowski zginął w tragicznych okolicznościach

Dominik Raczkowski
Dominik Raczkowski

Media obiegła smutna wiadomość. 24-letni Dominik Raczkowski znany z Warsaw Shore nie żyje. Zginął w tragicznych okolicznościach.

Dominik Raczkowski miał 24 lata. Popularność zdobył dzięki udziałowi w 15. edycji Warsaw Shore. Widzowie od razu zapałali do niego sympatią i od ponad roku z zainteresowaniem obserwowali w social mediach, jak wygląda jego życie prywatne. Był młodym przedsiębiorcą. Oferował wynajem auta na wesela, a także był współwłaścicielem firmy fotowoltaicznej.

Dominik Raczkowski nie żyje

O tym, co stało się Dominikowi, poinformowali jego najbliżsi. Z podanych przez nich informacji wynika, że w sobotę 19 marca został potrącony na przejściu dla pieszych. Na jego profilu na Instagramie ukazał się komunikat, w którym wyjaśniono, że po zdarzeniu był przytomny i zwrócił się do przyjaciół z prośbą o to, by skontaktowali się z jego rodziną.

[…] Dominik jakieś 40 minut temu miał wypadek. Potrącił go samochód na pasach. Po wydarzeniu odzywał się, komunikował, choć mówił, że nie może się ruszyć, bo go wszystko boli i nie czuje nic od pasa w dół. Przyjechało pogotowie, zabrało go i pojechaliśmy za nim do szpitala. Rozmawiał z lekarzami, był świadomy, co się dzieje.

Niestety krótko po tym jego stan zdrowia zaczął się nagle pogarszać.

W pewnym momencie zaczął się gorzej czuć, przyszedł w międzyczasie inny lekarz i poinformował, że nie wygląda to dobrze i zabrali go na blok operacyjny. Dominik dał nam telefon i powiedział, żebyśmy coś napisali do jego rodziny i poinformowali was, co się dzieje w razie czego, i mówili na bieżąco, jaka jest sytuacja. Chyba ma złamaną rękę, jest poobdzierany, obolały i nie czuje nic od pasa w dół i niebezpiecznie mu ciśnienie urosło, przez to słabo się poczuł. Jak dostaniemy jakiekolwiek informacje, to wam przekażemy. Na razie jakieś 10 minut temu zabrali go na blok.

Krótko po tym, do szpitala, w którym przebywał Raczkowski, dotarła jego rodzina. Przyjaciele otrzymali wówczas więcej informacji na temat jego stanu.

Jest mama i mamy więcej informacji. Mianowicie jest źle. Dwukrotnie był reanimowany, uszkodzony kręgosłup, pęknięta czaszka. Lekarze walczą, operacja trwa. Trzymamy kciuki – relacjonowali.

Niestety mimo podjętych działań, Dominika nie udało się uratować. Jego bliscy zamieścili na Instagramie jego czarno-białą fotografię oraz datę narodzin i śmierci. 24-latek zmarł 20 marca. Krótko po tym na oficjalnym profilu Warsaw Shore ukazała się informacja potwierdzająca te doniesienia.

Głos w tej sprawie zabrała także Ewa Piekut, która wyjaśniła, że wie dokładnie tyle, co fani Dominika.

Kochani, mam takie same informacje na temat śmierci Dominika jak i wy. Z mojej strony proszę, abyście uszanowali rodzinę i bliskich, którzy potrzebują teraz spokoju — napisała na Instagramie.

Profil Dominika na Instagramie został zablokowany. To daje jasno do zrozumienia, że jego bliskim zależy teraz na prywatności.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Oliwia

Ukraina - wyciek amoniaku

Rosyjskie wojska ostrzelały zakłady chemiczne. Doszło do groźnego wycieku!

Żurnalista

Żurnalista rozliczył się przed fanami z trudnej przeszłości. Przeżył prawdziwą traumę: „Rozebrał mnie do bokserek”.