w

Beata Kozidrak po raz kolejny trafi przed oblicze sądu! Prokuratura jest wobec niej bezlitosna

Beata Kozidrak, fot. AKPA/Piętka Mieszko
Beata Kozidrak, fot. AKPA/Piętka Mieszko

Beata Kozidrak na początku maja miała powody do świętowania, ponieważ sąd wymierzył jej za jazdę po pijaku naprawdę łagodną karę. To jednak nie spodobało się prokuraturze, która postanowiła raz jeszcze odwołać się od wyroku.

Beata Kozidrak w ubiegłym roku popadła w poważne problemy z prawem. Policja zatrzymała ją po tym, jak spostrzegła jej auto poruszające się zygzakiem. To poważnie zaniepokoiło funkcjonariuszy, którzy po zatrzymaniu jej do kontroli, przeprowadzili badanie trzeźwości. Okazało się, że w jej organizmie są aż 2 promile alkoholu. Na szczęście mundurowi zareagowali w porę i nie doszło do nieszczęścia. Gwiazda straciła prawo jazdy, a następnie trafiła przed oblicze sądu.

Podczas pierwszej rozprawy sąd uznał ją za winną popełnienie zarzucanego czynu i skazał ją na sześć miesięcy prac społecznych, ponadto otrzymała zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez okres pięciu lat i została zobligowana do wpłacenia 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Wiele osób uważało, że to niezwykle łagodna kara, jak za tak poważny czyn. Artystka i jej prawnik byli jednak innego zdania i bez chwili zawahania złożyli odwołanie.

Powód był prosty. Uważam jako obrońca Pani Beaty Kozidrak, że kara jest zbyt surowa. Dlatego też postanowiliśmy się odwołać od wyroku. Nie zgadzamy się jednak z doniesieniami mediów, że pani Beata nie chciała po prostu odbywać prac społecznych — powiedział w rozmowie z portalem Onet Muzyka.

Sąd uwzględnił apelację i wyznaczył rozprawę na 16 marca. Kozidrak jednak nie zjawiła się we wskazanym miejscu. Jak ustaliło Twoje Imperium, jej nieobecność podyktowana była tym, że pomyliła daty.

Beata Kozidrak po raz trzeci będzie sądzona za jazdę po pijaku?

Po raz drugi przed obliczem sądu stanęła 4 maja. Także i tym razem została uznana za winną popełnienia zarzucanego jej czynu, a wyrok był jeszcze łagodniejszy od poprzedniego, ponieważ sąd dopatrzył się wielu okoliczności łagodzących. Fakt poinformował, że ostatecznie otrzymała karę grzywny w wysokości 50 tys. zł (200 stawek dziennych po 250 zł), świadczenie pieniężne w wysokości 20 tys. zł na rzecz funduszu postpenitencjarnego oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez 5 lat. Obciążono ją także kosztami postępowania. Skąd wynika taka decyzja? Otóż zdaniem sędzi Agaty Pomianowskiej, wystąpiło wiele okoliczności łagodzących.

Ze zdumieniem sąd wysłuchał, że jedyną okolicznością, jaką prokurator wskazał za łagodzącą, jest przyznanie się do winy oskarżonej. Trudno się z takim stanowiskiem zgodzić. Oskarżona po pierwsze przyznała się, wyraziła żal, przeprosiła, jest osobą niekaraną. Przez 40 lat posiadania prawa jazdy posiadania prawa jazdy nie miała żadnych kolizji z prawem. Nadto jako okoliczność łagodzącą należy wziąć pod uwagę jej dotychczasowy uregulowany tryb życia, w tym niekwestionowany dorobek artystyczny oskarżonej, jej zasługi dla polskiej muzyki i kultury — uzasadniała.

Prokuratura po raz kolejny nie mogła zgodzić się ze stanowiskiem sądu i w poniedziałek 6 czerwca br. skierowała apelację od wyroku. Przedstawiciele organu uważają, że kara jest niewspółmierna do stopnia szkodliwości przestępczej popełnionego przez nią przestępstwa. Podkreślono też, że tak łagodny wyrok w ogóle nie spełnia swojej funkcji.

Wyrokowi z dnia 4 maja 2022 r. prokurator zarzucił rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonej w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości oraz winy. W ocenie prokuratury orzeczenie zbyt niskiej kary powoduje, że nie spełni ona swojej funkcji w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej i nie zaspokoi społecznego poczucia sprawiedliwości — przekazała prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka warszawskiej prokuratury w rozmowie z PAP.

W tej sytuacji prokuratura raz jeszcze będzie musiała udowodnić winę Beaty Kozidrak. Artystka z pewnością teraz drży z niepokoju, ponieważ sąd odwoławczy teraz będzie mógł wymierzyć jej karę surowszą od dotychczasowej. Oczywiście nie można też wykluczyć, że postępowanie zostanie umorzone lub oskarżona zostanie uniewinniona.

Jak myślicie, czy tam razem Beata Kozidrak usłyszy surowszy wyrok?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Edward Miszczak odszedł z TVN, fot. AKPA

Edward Miszczak po 25 latach odszedł z TVN. Tak komentuje swoje odejście ze stacji

Paulina Kozłowska, Mini Majk, fot. Instagram @_minimajk, @paulinaakozlowska

Mini Majk wymusza na partnerce seks?! „Na upartego próbuje wywalczyć”. Internauci od razu zainterweniowali