w

Wykorzystując chwilę nieuwagi, ukradł część ogrodzenia po bitwie pod Grunwaldem. Wywiezione pale miały pójść na opał

Ukradł ogrodzenie po bitwie pod Grunwaldem - fot. screenshot YouTube Onet News, KPP w Ostródzie
Ukradł ogrodzenie po bitwie pod Grunwaldem - fot. screenshot YouTube Onet News, KPP w Ostródzie

Tym razem organizatorom bitwy pod Grunwaldem nie brakowało powodów do nerwów, ponieważ okoliczny rolnik ukradł im część ogrodzenia. Grozi mu za to kilka lat więzienia.

Wiele osób z niecierpliwością czeka na dzień, w którym po raz kolejny na polach pod Grunwaldem rycerze wojsk polskich i krzyżackich stoczą zaciętą walkę. Każdą kolejną edycję zza ogrodzenia podziwia co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób, a równie liczna publika śledzi wydarzenia przed ekranami telewizorów oraz w sieci.

Niestety tym razem nie obyło się bez zamieszania i sporej dawki nerwów. W niedzielę, czyli następnego dnia po inscenizacji, organizatorzy zauważyli, że ktoś skradł im część drewnianego ogrodzenia, które oddzielało rekonstruktorów od widzów. Sprawę od razu zgłoszono na policję, która w krótkim czasie ustaliła złodzieja.

Ukradł ogrodzenie po bitwie pod Grunwaldem

Co tu dużo mówić, przy obecnych cenach takie drewniane ogrodzenie było łakomym kąskiem dla wielu osób. Niemniej jednak tylko 66-latkowi przyszło na myśl, by wykorzystać zamieszanie i po „cichaczu” wywieźć traktorem sporą ilość pali. Mieszkaniec Grunwaldu składował je na terenie swojej posesji.

Organizator oszacował, że przez mężczyznę poniósł szkody rzędu sześciu tysięcy złotych. Na szczęście policjanci z posterunku policji w Stębarku szybko ustalili adres złodzieja i odzyskali ogrodzenie.

Skradzione żerdzie podejrzany zabrał na swoją posesję. Planował wykorzystać to drewno jako opał — tłumaczyła aspirant Anna Karczewska z policji w Ostródzie.

66-latek przyznał się do winy, jednak nie uniknie odpowiedzialności karnej. Za kradzież grozi mu nawet pięć lat więzienia. Czy było warto? Henryk Kacprzyk, prezes Fundacji Grunwald 1410 wyznał dziennikarzom, że zazwyczaj, po zakończonej inscenizacji, pozwalają okolicznej ludności wziąć na opał pozostałości ogrodzenia oraz drewniane elementy obozu rycerskiego, o ile nie będą one przydatne w kolejnym roku. Należy przy tym spełnić tylko jeden warunek — otrzymać zgodę fundacji. Wystarczyło więc, by mieszkaniec Grunwaldu zwrócił się z do fundacji z prośbą. Najwidoczniej jednak liczył na to, że na własną rękę uda mu się zgarnąć więcej.

Ukradł fragment ogrodzenia z pól Grunwaldzkich - fot. KPP w Ostródzie
Ukradł fragment ogrodzenia z pól Grunwaldzkich – fot. KPP w Ostródzie
Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Gad spadł mężczyźnie na plecy - fot. Pixabay @cocoparisienne, Facebook @fundacja.epicrates

Korzystał z toalety, gdy na plecy spadł mu wąż. Gad przedostał się do jednego z mieszkań w Lublinie przez kratkę wentylacyjną

Policjant przepłynął rzekę wpław - fot. Facebook @kppkolobrzeg

W trakcie poszukiwań zaginionego mężczyzny policjant usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc. By go uratować, przepłynął rzekę wpław