Od śmierci Kamila Durczoka minęły trzy lata. Z tej okazji na profilu jego byłej żony pojawił się poruszający wpis. Marianna Dufek upamiętniła dziennikarza serią prywatnych fotografii. Podzieliła się z fanami kilkoma słowami na temat byłego męża.
Kamil Durczok zmarł 16 listopada 2021 roku w Katowicach. Był bardzo popularnym dziennikarzem, cieszył się ogromnym zainteresowaniem widzów, którzy śledzili jego medialne poczynania. Przez wiele lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Wykryto u niego nowotwór, przechodził również COVID. Dzień przed śmiercią trafił do szpitala na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii UCK w Katowicach. Rzeczniczka placówki przekazała, że przyczyną śmierci było zaostrzenie przewlekłej choroby i zatrzymania krążenia.
Marianna Dufek wspomina Kamila Durczoka w 3. rocznicę śmierci
Małżeństwo Marianny Dufek i Kamila Durczoka zakończyło się w 2017 roku, cztery lata przed śmiercią dziennikarza. Pomimo licznych kontrowersji z jego udziałem, kobieta zawsze unikała wypowiadania się na temat byłego męża. Z czasem wyjaśniła, że obowiązywała ją pięcioletnia umowa milczenia po rozwodzie. Gdy tylko wiążący dokument wygasł, była żona dziennikarza zdradziła wiele historii z Durczokiem w roli głównej. Opowiedziała o jego chorobie, zarobkach w telewizji, a nawet poruszyła tematy skandali.
W trzecią rocznicę śmierci byłego męża, Dufek opublikowała emocjonalny wpis. Uczciła jego pamięć, wrzucając serię archiwalnych fotografii. Na zdjęciach od razu rzuca się w oczy jedna z największych pasji dziennikarza.
Kochał dziennikarstwo i psy. To nas do końca łączyło. Reszta miłości i pasji była chwilowa. Dziś całą sforę ma już obok siebie. Trzy Borysy: briard, golden i owczarek. I owczarki Sasza i Dymitr. Kiedy na początku września odszedł nasz i trochę jego też Borys III, pomyślałam, że domknęły się kolejne drzwi. Wachuj ich tam na wiyrchu wszystkich redaktorze – napisała.
Bądź na bieżąco z nowinkami ze świata show-biznesu i zaobserwuj nasze profile w mediach społecznościowych. Pantofelek.pl jest na Facebooku, Instagramie, Threads, TikToku, Twitterze i YouTube. Jeżeli nie chcesz niczego przegapić, koniecznie zostaw obserwację w Google News.


