w

Tragedia w Warszawie! Tramwaj przyciął 5-letniemu dziecko nogę i ciągnął je kilkaset metrów

Zdjęcie poglądowe - fot. Pixabay @AndrzejRembowski
Zdjęcie poglądowe - fot. Pixabay @AndrzejRembowski

Ogromna tragedia. W piątek, około godziny 12 w jednym z warszawskich tramwajów doszło do wypadku. Pojazd przyciął dziecku nogę i ciągnął za sobą przez kilkaset metrów. Maluch nie żyje.

Informację jako pierwszy przekazało TVN24. Do zdarzenia doszło na ulicy Jagiellońskiej.

Doszło do śmiertelnego wypadku. Na miejscu pracuje policja pod nadzorem prokuratora. Wyjaśniane są okoliczności tego zdarzenia — przekazał Jakub Pacyniak z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Jak doszło do tej tragedii?

Tramwaj ciągnął dziecko kilkaset metrów

Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl dowiedział się, że do wypadku doszło w chwili, gdy dziecko wysiadało z tramwaju.

Jego noga została przycięta. Opiekun nie zdołał wysiąść, został w środku i tramwaj ruszył — poinformował.

Z jego ustaleń wynika, że najprawdopodobniej nikt nie zdążył poinformować motorniczego o tym, co się stało wystarczająco szybko. Horror malucha trwał długo.

Dopiero po kilkuset metrach tramwaj się zatrzymał — podkreślił jednak, że są to wstępne informacje.

Po krótkim czasie więcej o tym zdarzeniu opowiedział Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich:

Do tego wypadku doszło około godziny 11.40. W tramwaju starszego typu linii 18, który jechał w kierunku pętli Żerań FSO, doszło do śmierci pięcioletniego dziecka. Działo się to przy przystanku Batalionu Platerówek — wyjaśnił.

Gazeta Wyborcza dotarła do świadków tego zdarzenia, którzy przekazali:

Skład kilkaset metrów ciągnął je za sobą. Dziecko jechało z babcią. Dziecko wysiadało pierwsze, babcia nie zdążyła — czytamy.

Fotoreporter Dariusz Borowicz wyjaśnił, że tragedia rozegrała się w ostatnich drzwiach drugiego wagonu, przez co motorniczy mógł nawet nie zauważyć, co się dzieje:

Wszystko rozegrało się w ostatnich drzwiach drugiego wagonu. Motorniczy mógł nie słyszeć, co się dzieje. Między wagonami nie ma przejścia. Końcówka wagonu się zwęża, więc mógł nawet niczego nie widzieć w lusterku. To tramwaj typu 105Na – tłumaczył.

Po godzinie 13 na antenie TVN24 wypowiedziała się również komisarz Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, która podała więcej informacji:

Dowiedzieliśmy się o tragicznym zdarzeniu, w wyniku którego śmierć poniósł kilkuletni chłopczyk. Okoliczności będą wyjaśniane w ciągu najbliższych godzin i dni. Teraz policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia razem ze strażakami. Są przedstawiciele nadzoru ruchu komunikacji miejskiej. Z pierwszych ustaleń policjantów wynika, że dziecko, wysiadając na przystanku tramwajowym, zostało prawdopodobnie przytrzaśnięte przez drzwi i niestety pociągnięte za wagonem — powiedział.

Z informacji podanych przez Małgorzatę Mielcarek, reporterkę stacji, wynika, że babcia zmarłego dziecka została przewieziona do szpitala z uwagi na stan psychiczny.

Przed godziną 14 w mediach społecznościowych pojawił się komunikat tramwajarzy, którzy są wstrząśnięci tym, co się wydarzyło i obiecali, że pomogą służbom w wyjaśnieniu tej sprawy.

Jesteśmy wstrząśnięci z powodu tragicznego wypadku, do którego doszło dzisiaj na Pradze-Północ. W jego wyniku życie straciło kilkuletnie dziecko. Dokładamy wszelkich starań, aby pomóc służbom w jak najszybszym wyjaśnieniu przyczyn tej niewyobrażalnej tragedii

Na stronie Warszawskiego Transportu Publicznego pojawił się komunikat, że tramwaje linii 18 i 71 zostały skierowane na trasę objazdową: … rondo Starzyńskiego, Jagiellońska, pętla Ratuszowa ZOO. Autobusy linii 509 na odcinku rondo Starzyńskiego – Żerań FSO zatrzymują się na wszystkich napotkanych przystankach.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia zostały opublikowane na stronie tvn24.pl. Możecie je zobaczyć tutaj.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Laluna już wkrótce nie będzie tak wyglądać - fot. Instagram @lala_laluna_official

Laluna z „Królowych życia” znowu modyfikuje wygląd! „Lecę na dosyć INWAZYJNĄ OPERACJĘ”. Po zabiegu będzie nie do poznania

Jan Rokita - fot. AKPA/Engelbrecht

Jan Rokita zmienił się nie do poznania. Nie tylko zapuścił włosy, ale i wyhodował bujną brodę. To naprawdę on?!