Po długich miesiącach walki z chorobą i wyczerpującego leczenia Tomasz Jakubiak postanowił zrobić krok w stronę normalności. Znany kucharz i prezenter kulinarny wybrał się na pierwsze w tym roku zakupy, a towarzyszyła mu jego niezastąpiona żona, Anastazja. Czy ten drobny gest oznacza, że powoli wraca do formy?
Tomasz Jakubiak to jeden z najpopularniejszych polskich kucharzy i prezenterów kulinarnych. Przez lata zachwycał widzów swoimi autorskimi przepisami i pełnym pasji podejściem do gotowania. W ostatnich miesiącach media nie piszą jednak o jego kulinarnych osiągnięciach, a o walce z rzadkim nowotworem, którą toczy z ogromną determinacją.
Kilka miesięcy temu Jakubiak podjął decyzję o leczeniu w Izraelu, gdzie poddał się innowacyjnej terapii. Jej głównym celem było spowolnienie rozwoju choroby oraz złagodzenie objawów, w tym przede wszystkim uśmierzenie bólu. W niedawnym reportażu dla Dzień dobry TVN kucharz wyznał, że jego stan był tak poważny, iż lekarze musieli go przypinać pasami do łóżka.
Musieli mnie wręcz przypinać pasami do łóżka, bo ból przeszedł moje oczekiwania i w tej chorobie ten ból, to jest najgorsza rzecz, jaka może być, coś niebywałego. Guz kości, to takie coś jakby ktoś wam się wwiercał w udo, w ręce, w stopy. Szukasz tylko pozycji, żeby można było usiąść i odpocząć – kontynuował Jakubiak.
Tomasz Jakubiak wybrał się na pierwsze w tym roku zakupy
Po powrocie z Izraela Jakubiak postawił na intensywną rehabilitację, starając się odzyskać dawną sprawność. Choć przez większość czasu porusza się na wózku inwalidzkim, z pomocą żony Anastazji podejmuje próby samodzielnego chodzenia i stopniowego odbudowywania mięśni.
Ostatnio udało mu się zrobić krok w stronę normalności – wybrał się na pierwsze w tym roku zakupy. Jak zawsze towarzyszyła mu żona, która nieustannie wspiera go w trudnych momentach. Kucharz nie rezygnuje ze swojej największej pasji i mimo choroby nadal stara się gotować. Tym razem jego celem było kupno mięsa mielonego, niezbędnego do przygotowania jednej z ulubionych potraw. Pod zdjęciem zrobionym przed sklepem Jakubiak z humorem skomentował sytuację:
Pierwszy shopping w tym roku! Nie do końca samodzielny, bo Anastazja jak zawsze ustawiła mnie niczym lalkę, a sama trzyma wózek […].
Internauci nie pozostali obojętni na post Jakubiaka. Fani zasypali go życzeniami zdrowia i gratulacjami za siłę oraz determinację w walce z chorobą. Wśród komentarzy pojawiły się m.in.:
- Jak miło widzieć na twojej buzi uśmiech! Nie poddawaj się TOMASZU.
- Zdrówka i wytrwałości.
- Super Panie Tomku.
- Wygląda Pan coraz lepiej z każdym dniem, trzymam kciuki dalej, będzie dobrze, tak trzymać. Czekamy na Pana. Dużo zdrówka i siły Panie Tomku.
- Jesteście kochani. Taka mała rzecz, a jak cieszy.
- Wspólnymi siłami można osiągnąć więcej.
- Królu Glodomorów, cudownie Cię widzieć na własnych nogach. Życzę Ci siły do dalszej walki, wytrwałości, mocy i desperacji w dążeniu do celu. Niech na Twej twarzy jak dotychczas gości uśmiech mimo wszystko i wbrew wszystkiemu.
Jakubiak nie traci optymizmu i zaraża swoją energią. Mimo trudnej sytuacji pokazuje, że warto walczyć o każdą chwilę normalności. Myślicie, że wkrótce znowu zobaczymy go w kulinarnym świecie?





