w

Teresa Lipowska o współczesnych związkach. Wytknęła młodym wiele błędów. „Chłopak dziewczynę poklepie i to jest cały wyraz czułości”

Teresa Lipowska - fot. AKPA/Piętka Mieszko
Teresa Lipowska - fot. AKPA/Piętka Mieszko

Teresa Lipowska była ostatnio gościem w programie Moniki Jaruzelskiej pt. Gwiazdozbiór Jaruzelskiej. Aktorka w wywiadzie rozgadała się o pracy na planie M jak miłość oraz współczesnych związkach. Wytknęła młodym wiele błędów.

Teresa Lipowska to znana i lubiana aktorka filmowa oraz telewizyjna. Debiutowała jako 9-latka w przedstawieniu Za siedmioma górami, które było wystawiane w Teatrze Lutnia w Łodzi. W krótkim czasie jej kariera zaczęła nabierać tempa i już po czterech latach została statystką w filmie Pierwszy start. Od tamtego czasu regularnie pojawiała się w nowych produkcjach, jednak największą popularność przyniosła jej rola Barbary Mostowiak w M jak miłość.

Lipowska pracuje od ponad 70 lat i ani na chwilę nie zwalnia tempa. W tym wieku mogłaby już wypoczywać na emeryturze, ale jak przyznaje, jest ona na tyle niska, że z trudem wiązałaby koniec z końcem.

Gdybym miała tylko emeryturę, to miałabym biedę. Natomiast jestem aktorką ciągle pracującą. Niedawno jeden film skończyłam – „Uwierz w Mikołaja”. Mam cały czas „M jak miłość”. Mam bardzo dużo spotkań z widzami, ze swoją książką, które uwielbiam zresztą. Pięć lat temu wydałam książkę. I z tą książką jeździłam sporo — powiedziała w rozmowie z Wideoportalem.

W ostatnim czasie bardzo chętnie udziela wywiadów, w których dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat życia. Tym razem poruszyła niezwykle istotną kwestię.

Teresa Lipowska o współczesnych związkach

M jak miłość na początku skupiało się wyłącznie na przedstawieniu sagi rodu Mostowiaków. Z biegiem lat scenarzyści zaczęli nieco od tego odchodzić i jak przyznała Lipowska w rozmowie z Moniką Jaruzelską, wątki nieco się już zatarły.

To już nie jest ten sam serial, zupełnie. Tłumaczy to scenarzystka, że przez 22 lata trudno tę sagę zamykać tylko w kilku osobach, więc musi być znajomy wnuczka, który ma panią, która ma mamę. Ja też myślę, że to już nie jest saga rodu Mostowiaków, natomiast jest to chwilami nawet dydaktyczne, chociaż nie kawa na ławę. Dydaktyczny serial – troszkę o rodzinie, troszkę o miłości. Coś tam zostało z tego „M jak miłość”, natomiast z tej sagi Mostowiaków nie tak dużo. Co tu ukrywać, mamy największą oglądalność — powiedziała.

W dalszej części wywiadu poruszyła temat współczesnych związków. Otwarcie przyznała, że w obecnych czasach coraz rzadziej można dostrzec przejawy romantyzmu, zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Chłopak dziewczynę poklepie i to jest cały wyraz czułości. Wszystko jest robione na skróty. Rozmowa czy nawet ubrania, takie jak podarte spodnie, wyciągnięta koszula, nieuprasowane gacie. Mnie to niestety nie podnieca. Pan, który jest podarty, żeby miał najpiękniejszą buzię i dopłacili mi trzy miliony, to niekoniecznie chciałabym się z nim spotkać

Lipowska 14 lipca będzie świętowała 85. urodziny. Z tej okazji powiedziała głośno, czego sobie życzy.

Chciałabym dożyć takich lat, żeby jeszcze móc coś zrobić, ale nie być ciężarem dla rodziny. Żebym była na tyle pełnosprawna — skwitowała.

My także przyłączamy się do życzeń!

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Stado byków uciekło z gospodarstwa - screenshot Facebook @Nadleśnictwo Lubichowo, Lasy Państwowe

Stado ciekawskich byków uciekło z gospodarstwo i ruszyło w podróż po Polsce. Ostatnio widziano je, jak… płynęły rzeką

85-latek ukradł zabytkowy wazon Versace - fot. Policja Praga Południe, Pixabay @stevepb

Sędziwy staruszek ukradł wart kilka tysięcy złotych wazon Versace i podarował go żonie. Może za to trafić na kilka lat do więzienia