Robert Gonera ma powody do domu. Najstarszy syn postanowił pójść w jego ślady i zainteresował się aktorstwem. Niedawno podjął studia, a teraz robi zawrotną karierę w popularnym serialu. Jak wygląda? Czy jest podobny do znanego taty?
Robert Gonera to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, który swoją karierę rozpoczął w latach 90. Widzowie doskonale pamiętają go z takich produkcji jak Dług czy Głęboka woda, jednak największą popularność przyniosła mu rola w M jak miłość. Po latach Gonera ponownie pojawił się w serialu, choć jego dalsze losy na ekranie pozostają niepewne. Powód? Jego serialowa żona, Marta Mostowiak, grana przez Dominikę Ostałowską, niedawno pożegnała się z produkcją.
W życiu prywatnym aktor również przeżył wiele zmian. W latach 1990-1994 był mężem Jolanty Fraszyńskiej, z którą doczekał się córki Nastazji (1990). Następnie związał się z Karoliną Wolską, z którą ma dwóch synów – Teodora (2004) i Leonarda (2008). Starszy z chłopaków już poszedł w ślady ojca i od pewnego czasu rozwija swoją karierę aktorską. Jego rola w popularnym serialu przyciąga coraz większą uwagę.
Starszy syn Roberta Gonery idzie w jego ślady
Teodor Gonera postanowił podążyć ścieżką ojca i związać swoją przyszłość z aktorstwem. Obecnie studiuje w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, a już teraz zdobywa pierwsze doświadczenia na planie filmowym. Jakiś czas temu dołączył do obsady serialu Lombard. Życie pod zastaw, w którym wciela się w postać Nano.
Oprócz talentu aktorskiego, Teodor Gonera może pochwalić się także świetnym wyglądem. 20-latek mierzy 182 cm wzrostu i wyrósł na prawdziwego przystojniaka. Biegle posługuje się językiem angielskim, uwielbia snowboard, a także taniec towarzyski. W sieci pojawia się coraz więcej zdjęć młodego aktora, a internauci nie kryją zachwytu nad jego urodą. Nie brakuje też porównań do ojca – niektórzy twierdzą, że to jego wierna kopia!
W krótkiej wizytówce opublikowanej na oficjalnym profilu serialu na Instagramie zdradził, że choć Robert nie raz odradzał mu pracę w tym zawodzie, to i tak postawił na swoim. Od dziecka spędzał mnóstwo czasu na planach zdjęciowych i nie wyobrażał sobie innej ścieżki zawodowej.
[…] od najmłodszych lat zaszczepił we mnie pasję w ogóle do filmu, ale też do aktorstwa. Pamiętam, jak za młodu latałem po całych planach filmowych razem za rękę z ojcem i to we mnie zostało, ta pasja do filmu, do aktorstwa i chciałbym się w tym rozwijać, jak najbardziej. Mimo tego, że czasami mój ojciec mówił mi, żeby lepiej w to może nie iść, ale dzięki niemu zobaczyłem, jak to naprawdę wygląda na planie filmowym.
Jak myślicie, podobny do ojca?


