w

Rosyjska dziennikarka Marina Owsjannikowa ukarana za wtargnięcie do rosyjskiej telewizji! Znamy wyrok sądu

Marina Owsjannikowa
Marina Owsjannikowa

Marina Owsjannikowa weszła ostatnio do studia Kanału Pierwszego z transparentem nawołującym do zakończenia wojny. Wiemy, co działo się później oraz jaki wyrok zapadł w jej sprawie.

14 marca widzowie rosyjskiego Kanału Pierwszego byli świadkami zaskakującej sceny. Dziennikarka, Marina Owsjannikowa pojawiła się przed kamerami z antywojennym plakatem. Stanęła tuż za plecami prezenterki, tak by miliony widzów mogły dokładnie przeczytać, co ma do przekazania. Napisała:

Żadnej wojny. Stop wojnie, nie wierzcie temu, co mówią. Rosja przeciwko wojnie.

Wszyscy byli zaskoczeni jej postawą, dlatego też realizatorowi zajęło kilka chwil, by ściągnąć obraz z kamery ze studia. Niezwłocznie wyświetlono inny materiał, ale mimo to nadal było słychać nawoływania protestującej kobiety.

Marina Owsjannikowa została ukarana przez sąd za antywojenny protest

Owsjannikowa miała wszystko dobrze zaplanowane. Przed tym, jak weszła do studia nagrań, przygotowała wideo, które wrzuciła do sieci. W materiale zdradziła, że jej ojciec jest Ukraińcem, a matka Rosjanką i nigdy nie byli wrogami. Apelowała do obywateli federacji o wszczęcie protestów antywojennych i przyznała, że wstyd jej za to, że pracuje dla Kremla.

Po zakończeniu protestu Marianna została przewieziona do sądu rejonowego mieszczącego się w moskiewskiej dzielnicy Ostankino. Podczas oczekiwania na przesłuchanie wykonała ze swoim prawnikiem, Antonem Gaszynskim, pamiątkową fotografię, którą później udostępnił na twitterze Max Seddon z moskiewskiego Financial Times.

Okazuje się, że samo przesłuchanie trwało 14 godzin. Mimo że prawnik był obecny w budynku, nie mogła skorzystać z jego pomocy. Nie pozwolono jej także skontaktować się z kimś bliskim.

Ostatecznie została ukarana za zorganizowanie nieautoryzowanego wydarzenia publicznego. Za ten czyn nałożono na nią grzywnę w wysokości 30 tysięcy rubli, co w przeliczeniu na złotówki daje ok. 1200 zł.

Wiele osób zastanawiało się, czy nie otrzyma surowszego wyroku. 4 marca Rada Federacji zatwierdziła projekt ustawy, na mocy której osoby rozpowszechniające fałszywe informacje o siłach zbrojnych mogą trafić do więzienia na 3 lata. W przypadku, gdy to rozpowszechnianie będzie miało poważne konsekwencje, sąd może orzec karę 15 lat pozbawienia wolności. Na szczęście sąd był dla niej wyjątkowo łaskawy.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Oliwia

Elon Musk, Władimir Putin, Dmitrij Rogozin

Elon Musk wyzwał Putina na pojedynek, którego stawką jest Ukraina! Odpowiedział mu Rogozin

Delegacja w Kijowie

Wołodymyr Zełenski jest zadowolony z wizyty delegatów w Kijowie. Kaczyński: „W Ukrainie jest potrzebna misja pokojowa NATO”