w

Robert Karaś TŁUMACZY SIĘ przed kamerami po aferze dopingowej. „Nic tam nie było oszukane”

Robert Karaś - fot. YouTube screenshot @dziendobrytvn
Robert Karaś - fot. YouTube screenshot @dziendobrytvn

Robert Karaś gościł w sobotnim wydaniu Dzień dobry TVN, gdzie zabrał głos w sprawie głośnej afery dopingowej. W rozmowie z Mateuszem Hładkim wyjaśnił, jak cała sytuacja wyglądała z jego perspektywy.

Robert Karaś to utytułowany triathlonista. Sportowiec wielokrotnie zadziwiał fanów swoimi wynikami. Udowadniał, że ludzki organizm potrafi poradzić sobie z ogromnym wysiłkiem fizycznym. Niespodziewanie latem 2023 roku wybuchła afera, w której centrum znalazł się Karaś. Na zawodach w USA wykryto w jego organizmie niedozwolone substancje.

Robert Karaś ujawnia wyniki EKSPERTYZY! To niepodważalny dowód świadczący o tym, że jednak nie kłamał? (FOTO)

Internauci byli w wielkim szoku, gdy na początku roku sytuacja się powtórzyła. W styczniu eksperci z organizacji antydopingowej USADA podjęli decyzję, że Polak zostaje zawieszony na osiem lat. Te surowe konsekwencje podyktowane były faktem, że w ciągu 10 lat dwukrotnie miał złamać przepisy antydopingowe.

Agnieszka Włodarczyk stanęła w obronie Roberta Karasia, który został zawieszony na osiem lat. „Może nadal chodzić z podniesioną głową, za to wszystkie KŁAMLIWE ŁAJZY nie”

Robert Karaś przerwał milczenie

Teraz Karaś postanowił zabrać głos w sprawie zarzutów skierowanych pod swoim adresem. Pojawił się w programie Dzień dobry TVN. W rozmowie z Mateuszem Hładkim podzielił się swoją perspektywą. Dziennikarz zapytał swojego gościa wprost, czy oszukał swoich fanów.

Nic nie było drugi raz. Oczywiście były te środki w moim organizmie, ale pierwsza rzecz, którą chciałem sprostować to, że jest to cały czas przypinane do triathlonu. W triathlonie nigdy nie brałem żadnej zakazanej substancji w trakcie przygotowań ani na żadnym wyścigu przez całe swoje życie. Jeżeli ktoś bierze doping tam, gdzie on jest zakazany, gdzie są testy i powinna być rywalizacja fair play, to gardzę takimi ludźmi – powiedział sportowiec.

Robert Karaś przekonuje, że został wprowadzony w błąd. Miał otrzymać błędne informacje.

Dla mnie doping jest oszustwem nad rywalem, ale jeśli wiedziałem, że to znika z organizmu po 72 godzinach, bo tak miałem powiedziane i nie będzie aktywny, i nie będzie działać na żadnym treningu dalej, to wiedziałem, że w tym obszarze nikogo nie oszukam, dlatego łatwo mi było podjąć tę decyzję, bo moje intencje nie były takie, żeby oszukać jakiegokolwiek triathlonistę potem na zawodach – tłumaczył.

Hładki zapytał sportowca, czy ten wiedział, jakiego rodzaju środki trafiają do jego organizmu. Karaś obwinia samego siebie o zbyt dużą ufność i brak weryfikacji informacji.

Wiedziałem, że są to środki zakazane, natomiast nie wiedziałem za co odpowiadają, bo nie czytałem o nich. Dopiero jak przyszło pismo, że jestem na dopingu, to ja zadzwoniłem wtedy do Michała i zapytałem: „Czy to jest to, co ty mi dawałeś?”. Ja się nad tym nie zastanawiałem. To jest właśnie ta moja ufność, że ja nie sprawdzałem na co to jest, tylko idąc tam do gabinetu, wiedziałem, że idę po to, żeby wyjść do walki, że on mi pomoże. Ja naprawdę nie sprawdzałem, nie czytałem o tym, w czym to pomaga.

Na koniec poruszono temat strat wizerunkowych. Sportowiec zdradził, jak obecnie wyglądają jego umowy sponsorskie oraz co z tymi podpisanymi wcześniej.

PR-owo straciłem, stresowo trochę też, bo ja jestem bardzo mocny i pomimo tego, że wiem, jaka była prawda, też mnie to trochę dotykało. Nic nie straciłem sportowo, bo dalej mogę robić sobie wyzwania. Ja mogę jutro iść i pobić 10-krotnego Ironmana, zrobić to dla siebie, dalej będzie o tym głośno, dalej będę miał sponsorów. Mnie wspiera Królestwo Bahrajnu oraz moi sponsorzy. Im nie zależy na tym, żebym ja startował w oficjalnych zawodach. Ja tego nie muszę robić. Mogę pokazywać sport inaczej, mogę łamać te bariery gdzie indziej, ponieważ ja tam nigdy złotówki nie zarobiłem. Ja musiałem płacić za zawody, kilkanaście tysięcy złotych za start w tych zawodach. Ja już to wszystko osiągnąłem, nie muszę tego robić drugi raz. Ale ja wiem, że to zrobiłem. Wiem, że zrobiłem to najszybciej na świecie. Wiem, że miałem rekord świata, wiem dlaczego nie jest uznany, ale też wiem, że on był zrobiony prawidłowo. Nic tam nie było oszukane – powiedział.

Robert Karaś – fot. Dzień dobry TVN

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Kamila Kolińska

Prywatnie jestem miłośniczką książek i dumną posiadaczką trzech cudownych psów. Chętnie śledzę świat celebrytów i cieszę się, że mogę dostarczać Wam najnowsze informacje i plotki z show-biznesu.
Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz na adres kamila@pantofelek.pl

Krystyna, Katarzyna Nosowska - fot. Instagram, fot. YouTube

Katarzyna Nosowska w żałobie. Opublikowała poruszający wpis. Ukochana mama artystki nie żyje

Jan Lubomirski-Lanckoronski, Helena Mańkowska - fot. Instagram @princelubomirskifoundation

Książę Jan Lubomirski-Lanckoroński i jego żona Helena opowiedzieli o swoim małżeństwie przed kamerami. „Jesteśmy KREWNYMI”