w

Poszedł na plażę, by popływać w morzu. Nie spodziewał się, że Rosjanie zastawili tam pułapkę. Mina rozerwała go na oczach rodziny

Mina rozerwała go na oczach rodziny - fot. Twitter @Taurevanime
Mina rozerwała go na oczach rodziny - fot. Twitter @Taurevanime

Rosjanie nie odeszli z niektórych regionów Ukrainy, nie pozostawiając po sobie śladu. Policja z Odessy poinformowała, że jeden z plażowiczów zginął na oczach rodziny. Wystosowali do Ukraińców pilny apel.

50-latek wraz z rodziną i przyjaciółmi, korzystając z pięknej pogody, wybrał się na jedną z plaż w Odessie. Nawet przez chwilę nie podejrzewał, że może to być jego ostatni wypad nad Morze Czarne. To, co zrobili odchodzący z tych obszarów Rosjanie, pokazuje skalę ich okrucieństwa.

Zginął rozerwany przez pocisk na plaży w Odessie

W sobotę 11 czerwca policjanci z Odessy poinformowali o tragicznym zdarzeniu, do którego doszło na jednej z tamtejszych plaż. 50-letni mężczyzna, chcąc sprawdzić temperaturę wody oraz głębokość, wszedł do Morza Czarnego i stopniowo przesuwał się w głąb.

Nieoczekiwanie nastąpił najprawdopodobniej na minę, która miała ogromną siłę wybuchu. Ładunek rozerwał go na oczach stojących nieopodal żony i syna. Policja poinformowała, że wszedł do wody ze znajomym, jednak jemu nic się nie stało.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano to tragiczne wydarzenie. Możecie obejrzeć je poniżej.

Po tej sytuacji policja wystosowała oficjalny apel do mieszkańców tego regionu:

Policja apeluje do mieszkańców rejonu Odessy o ścisłe przestrzeganie zasad stanu wojennego: nie wychodźcie na pas ochronny nadbrzeżny Morza Czarnego, nie pływajcie w morzu. Podkreślamy — surowy zakaz wizyt na wybrzeżu i pływania w morzu to środki bezpieczeństwa, złamanie go może zagrażać życiu — czytamy w komunikacie udostępnionym przez funkcjonariuszy.

Jak widać, niektórzy bagatelizują ostrzeżenia, płacąc za to najwyższą cenę. Ukraińskie władze od początku wojny w Ukrainie informują o tym, że Rosjanie zostawili miny w Morzu Czarnym, a większości z nich jeszcze nie udało się zlokalizować. Znani z okrucieństwa żołnierze federacji zastawiają na cywili liczne pułapki, ukrywając różnego rodzaju środki wybuchowe m.in. w dziecięcych zabawkach, pralkach oraz w przedmiotach porzucanych na ulicy. Saperzy starają się możliwie jak najszybciej oczyszczać tereny, dlatego też, dopóki nie pojawią się żadne oficjalne informacje, warto być bardzo ostrożnym.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Bliźniacy zginęli w katastrofie lotniczej, fot. KPP Mielec, Facebook

Mieli przed sobą całe życie, a za kilka dni odbędzie się ich pogrzeb. Bliźniacy zginęli w katastrofie lotniczej pod Mielcem

Uciekli z restauracji nie płacąc za posiłek - fot. Facebook @Bakowozohylinawyznio

Pojedli, popili i wyszli… nie płacąc! Właściciele lokalu z Zakopanego dali naciągaczom solidną nauczkę