Jakiś czas temu pojawiły się plotki o związku Marianny Schreiber i Przemysława Czarneckiego, które sami zainteresowani szybko potwierdzili. Opublikowali wówczas zdjęcie, na którym się obejmują. Teraz fotografia zniknęła z mediów społecznościowych. Celebrytka wyjaśniła dlaczego.
Marianna Schreiber wie, jak sprawić, żeby stale było o niej głośno. Cieszy się dużym zainteresowaniem w mediach społecznościowych, szczególnie że ona sama chętnie podgrzewa atmosferę swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami i działaniami.
Plotki o tym, że ma nowego partnera, krążyły już od jakiegoś czasu. Celebrytka miała w tym swój udział, ponieważ opublikowała fotografię, na której męska ręka obdarowuje ją kwiatami. Początkowo zapowiadała, że nie zdradzi tożsamości ukochanego, ale szybko zmieniła zdanie.
Marianna Schreiber usunęła zdjęcie z Przemysławem Czarneckim
Pod koniec listopada Schreiber została przyłapana na zakupach z Przemysławem Czarneckim, synem Ryszarda Czarneckiego. Niedługo potem opublikowała zdjęcie z ukochanym w mediach społecznościowych, tym samym potwierdzając plotki o łączącej ich relacji. Od tamtej pory para chętnie wypowiadała się na swój temat publicznie, dodając wpisy na X oraz InstaStory.
Marianna jednak nagle podjęła zaskakującą decyzję. Z jej profilu zniknęła fotografia z politykiem. Internauci zasypali ją pytaniami o to, dlaczego usunęła zdjęcie, bo w świecie internetu takie działanie często zwiastuje rozstanie. Celebrytka udzieliła komentarza w tej sprawie serwisowi Plejada.
Najważniejsze decyzje, jakie podejmuję w swoim życiu, to są decyzje dotyczące mojego dziecka, a najbardziej w życiu boję się samotności – zaczęła.
Okazuje się, że Schreiber żałuje ujawnienia swojej relacji z Czarneckim tak szybko.
Są błędy, które popełniam i ten do takich zaliczam. Tutaj w tej kwestii, to nie powinno po prostu wypłynąć. Nawet nie wypłynąć, po prostu nie powinno mieć miejsca i tyle. (…) W tej kwestii w ogóle pewnych rzeczy żałuję. Najważniejszymi osobami w moim życiu jest moja córka i moja mama — tego się trzymam i ta sytuacja jest dla mnie nauczką – powiedziała.
Zaskoczyła Was?



