w

Maria Czubaszek i Wojciech Karolak tworzyli jedno z najpiękniejszych małżeństw w show-biznesie. Poznajcie wyjątkową historię ich miłości

Maria Czubaszek, Wojciech Karolak - fot. AKPA Kurnikowski
Maria Czubaszek, Wojciech Karolak - fot. AKPA Kurnikowski

Maria Czubaszek i Wojciech Karolak tworzyli jedno z najpiękniejszych małżeństw w polskim show-biznesie. Ich historia to gotowy materiał na książkę lub scenariusz komedii romantycznej, choć nie zawsze było tak kolorowo, jakby się mogło wydawać. Dowodzi tego, chociażby fakt, że pisarka złamała ukochanemu dwa żebra. Dlaczego?!

Maria Czubaszek była jedną z najwybitniejszych polskich pisarek i satyryczek. Miała okazję napisać kilka tekstów piosenek, które później na scenie wykonywała m.in. Ewa Bem. Tworzyła scenariusze, pisała felietony, zajmowała się dziennikarstwem, a także komentowała życie społeczne i polityczne.

Pisarka nie tylko odnosiła sukcesy zawodowe, ale i miała niebywałe szczęście w życiu prywatnym. Z Wojciechem Karolakiem stworzyła związek idealny, który dla wielu stał się wzorem do naśladowania. O łączącym ich uczuciu powstał nawet film dokumentalny Taka miłość się nie zdarza…, w którym zdradzili kulisy swojej relacji. Nigdy nie doczekali się dzieci, ponieważ jak wyznała w 2012 roku, w przeszłości dwukrotnie poddała się aborcji.

Maria Czubaszek pierwszego męża pogoniła podstępem

Czubaszek była dwukrotnie zamężna. Po raz pierwszy na ślubnym kobiercu stanęła 5 maja 1959 roku. Jej wybrankiem był Wiesław Czubaszek. Ich związek trwał jednak zaledwie 10 lat. Choć pisarka, chciała odejść od męża wcześniej, ten nie chciał dać jej rozwodu. Wzięła go więc sposobem:

Mój pierwszy mąż miał świra na punkcie sportu, a mnie on mierził. Poza tym nie potrafił się bawić i nie potrafił pić. Wytrzymałam z nim tylko kilka lat. Problem w tym, że mój mąż nie chciał się ze mną rozwieść. Musiałam odegrać z jednym moim kolegą scenkę, podczas której Czubaszek przyłapuje mnie w sypialni z kochankiem. Podziałało — relacjonowała w książce Nienachalna z urody.

Choć może to nie był najlepszy sposób i być może złamała tym czynem serce, opłaciło się. Po związku z Jackiem Janczarskim, w jej życiu pojawił się Wojciech Karolak.

Początki znajomości Marii Czubaszek i Wojciecha Karolaka nie były kolorowe

Oboje mieli za sobą nieudane małżeństwa i choć być może chwilami wątpili w istnienie prawdziwej miłości, los postawił ich na swojej drodze. Połączyło ich namiętne uczucie, choć ich kłótnie nie należały do spokojnych. Podczas jednej z nich wątłej postury pisarka…. złamała muzykowi dwa żebra. Powodem były podejrzenia o to, że bawi się kobietami.

A poza tym czułem się wzruszony, bo mi to żebro złamała z powodu zazdrości, a właściwie złości. Wymyśliła sobie, że jestem straszliwym dziwkarzem, takim, co to jeździ po całym świecie i gdzie tylko pojedzie, to ma panienki. A teraz przyjechał do Polski i ją sobie zaanektował — wyznał w książce Małżeństwo doskonałe. Czy ty wiesz, że ja cię kocham…

Jemu jednak nie w głowie były amory. Dość szybko zrozumiał, że Czubaszek jest kobietą jego życia i to u jej boku chce spędzić resztę swoich dni. Początki jednak nie były łatwe, ponieważ ona była bardzo oporna i nie chciała go do siebie dopuścić.

Dość szybko zorientowałem się, że jest dla mnie idealna. Jej to zajęło więcej czasu. Marysia była po rozwodzie, miała świetnie zorganizowane życie, które jej trochę zdemolowałem. Pamiętam te wojownicze deklaracje, że ona nikogo nie potrzebuje, z nikim nie musi być związana i ceni swoją niezależność. Przekonał ją do mnie dopiero czas. Bo lata mijały, a ja się od niej nie odczepiałem. Chyba zaczęła się do mnie przyzwyczajać. Mniej więcej po trzech latach wzięliśmy ślub. Dokładnej daty oboje nie pamiętamy. Nigdy nie mieliśmy potrzeby celebrowania rocznic czy świąt — tłumaczył.

Maria dopiero po kilku latach znajomości zdecydowała się ponownie wyjść za mąż, ponieważ, jak stwierdziła:

Prawdziwej miłości nie zaszkodzi nawet małżeństwo.

Jazzman przyznał, że mieli wiele wspólnego, dlatego też tak świetnie im się układało:

Połączyło nas bardzo dużo wspólnych upodobań. Miłość do zwierząt. Ciągle mi to przychodzi do głowy, chociaż jest masa innych rzeczy. Cały światopogląd, stosunek do życia. To, że nigdy nie musieliśmy uzgadniać, kto jest w czym najważniejszy i jak to w ogóle będzie. Ona dążyła do wyzwolenia się zupełnie spod jakiejkolwiek zależności od rodziców i domu rodzinnego. Pod tym względem byliśmy tacy sami.

Najlepszym dowodem na to, że byli wspaniałą parą, jest fakt, iż w 2010 roku otrzymali Srebrne Jabłko w plebiscycie miesięcznika Pani — nagrodę, która przyznawana jest najwspanialszym polskim parom.

W ciągu 40 lat mieli tylko jeden poważny kryzys

Ich relacja została wystawiona na wielką próbę, gdy muzyk popadł w uzależnienie od alkoholu. Czubaszek starała się go z tego jakoś wyciągnąć, wielokrotnie z nim na ten temat rozmawiała. W końcu odpuściła.

Przez cały czas trwania naszego małżeństwa mieliśmy tylko jeden poważny problem: moje picie. Ona próbowała z tym walczyć na różne sposoby, ale uleganie pijącemu jest tylko przedłużaniem choroby. Wysłuchałem setek jej mądrych przemówień i gróźb, ale przestałem pić dopiero wtedy, kiedy dotarło do mnie, że skończyła się jej wytrzymałość, że naprawdę gotowa mi wyskoczyć przez okno.

W tamtym momencie zrozumiał, że jeśli nie skończy z nałogiem, straci miłość swojego życia. To dało mu kopa do działania.

Natychmiast wytrzeźwiałem, bez żadnych medycznych wspomagaczy i od ponad dziesięciu lat nie mamy już tego problemu. Zrobiłem to przede wszystkim dla niej, z miłości. Uzmysłowiłem sobie konsekwencje, głównie to, że zostałbym sam. A tego sobie nie wyobrażam.

Wojciech Karolak usychał z tęsknoty po śmierci Marii Czubaszek

Maria odeszła 12 maja 2016 roku w Warszawie. Główną przyczyną jej śmierci były komplikacje związane z funkcjonowaniem układu krążenia i ogólne wycieńczenie organizmu. Być może ogromny wpływ na to miał fakt, że przez ponad 50 lat paliła papierosy. Gdy zaczęła opadać z sił, doglądał jej Wojciech, który przyznał, że gdy była coraz słabsza, on kochał ją jeszcze bardziej.

Im bardziej się starzała, im bardziej zasychała i się zmniejszała, robiła się taką drobinką, tym bardziej ją kochałem. A najbardziej na samym końcu, kiedy już miała buźkę zmęczoną życiem.

Po jej śmierci Karolak przyznał, że jego życie zaczyna tracić sens. Siedział w pustym domu i nawet nie miał się do kogo odezwać. Bardzo tęsknił za wspólnymi rozmowami o wszystkim i niczym.

Zauważyłem, że bez Marysi głupieję. Przede wszystkim dlatego, że nie mam z kim rozmawiać, bo skończyły się w tym domu rozmowy o niczym, które były najpiękniejsze…

Nim do niej dołączył, podkreślił, że chce spocząć u jej boku. Hirek Wrona powiedział później Faktowi:

Kiedy po śmierci Marysi kupowaliśmy miejsce pochówku, to przez zarząd cmentarza zostały zaproponowane różne lokalizacje. Wybraliśmy takie miejsce, które będzie dwuosobowe.

23 czerwca 2021 roku dołączył do ukochanej żony. Maria Szabłowska w rozmowie z Faktem wyznała, że przez te pięć lat bardzo za nią tęsknił i nie potrafił się pogodzić z tym, że już jej nie ma.

Myślę, że on usychał z tęsknoty za Marysią Czubaszek. To go od lat zabijało. On bardzo przeżył śmierć Marii i nie mógł się z nią pogodzić. Być może podświadomie sam odchodził w jej stronę. Do dziś nie wyrzucił jej rzeczy.

Małżonkowie doczekali się pięknego grobu. Płytę zdobi ich wspólna fotografia, na której są w siebie wtuleni. Ich historia to najlepszy przykład na to, że prawdziwa miłość istnieje i potrafi przezwyciężyć wszystko. Właśnie takiej relacji życzymy wszystkim czytelnikom Pantofelka.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

[VIDEO] Wyśledzili rosyjski czołg i posłali w niego Javelina. Niesamowite nagranie trafienia z perspektywy drona

[VIDEO] Lawina porwała ojca i syna w Tatrach. Teraz odnaleziono ich kamerę. Nagranie trafiło do sieci