w

Małgorzata Foremniak stworzyła rodzinę zastępczą dla dwójki dzieci. Otworzyła się na ten temat w wywiadzie. „To jest duże wyzwanie”

Małgorzata Foremniak - fot. YouTube @swiatgwiazd
Małgorzata Foremniak - fot. YouTube @swiatgwiazd

Małgorzata Foremniak rzadko opowiada o życiu prywatnym. Teraz jednak zrobiła wyjątek. Otworzyła się na temat bycia rodziną zastępczą dla dwójki dzieci. Podjęła tę decyzję po trudnym doświadczeniu, jakim był wypadek.

Małgorzata Foremniak to jedna z najpopularniejszych polskich aktorek filmowych, telewizyjnych i teatralnych. Jej kariera rozpoczęła się w 1986 roku. Największą rozpoznawalność przyniosły jej role w takich produkcjach jak Quo Vadis, Boże skrawki, PitBull, Och, Karol 2 czy Na dobre i na złe, gdzie przez lata wcielała się w postać doktor Zosi.

Foremniak o byciu rodziną zastępczą dla dwójki dzieci

Aktorka niechętnie porusza w wywiadach kwestie prywatne. Wiadomo, że ma córkę Aleksandrę, która jest owocem małżeństwa z Tomaszem Jędruszczakiem. Niektórzy mogą jednak nie wiedzieć, o innej ważnej decyzji, jaką podjęła w przeszłości wraz z ówczesnym mężem, Waldemarem Dzikim. Zdecydowali się bowiem stworzyć rodzinę zastępczą dla dwójki dzieci: 13-letniej Mileny i 6-letniego Patryka. Foremniak otworzyła się na ten temat w rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem dla serwisu Świat Gwiazd.

Dziennikarz zapytał ją o dwójkę „adoptowanych” dzieci, co aktorka szybko sprostowała.

Moje dzieci, którym pomogłam, to są dzieci wzięte w tzw. rodzinę zastępczą – poprawiła.

Następnie wyjaśniła, dlaczego podjęli decyzję o stworzenie takiej rodziny zastępczej. Okazuje się, że ma to związek z trudnym przeżyciem.

Przeżyłam prawie że tragiczny wypadek z moją córką, która prawie uległa zaczadzeniu i tak naprawdę była już jakąś częścią po tej drugiej stronie. To było wielkie przeżycie dla nas i w szpitalu, w którym Ola się znalazła, poznaliśmy właśnie Milenę i potem poznałam Patryka. Pomyśleliśmy sobie, że skoro dostaliśmy tak głęboką pomoc z „universe”, że wszystko się dobrze skończyło, to nie przypadkiem ktoś stanął na naszej drodze i trzeba się temu przyjrzeć. No i postanowiliśmy, że teraz my oddamy coś dla „universe” i pomożemy drugiemu człowiekowi. I tak podjęliśmy karkołomną decyzję – powiedziała.

Gwiazda nie ukrywa, że na początku było to dużym wyzwaniem.

To było wyzwanie, tak bym powiedziała. Bo szanuję prywatność moich dzieci i nie chcę się na ten temat rozwodzić. Są w innym miejscu w życiu i myślę, że daliśmy sobie wzajemnie coś, bo to jest ważne. Wzajemnie, my daliśmy dzieciom, a dostaliśmy też dużo od nich. To jest duże wyzwanie, trzeba się do tego przygotować.

Dla Foremniak najważniejsi w życiu są ludzie i zawsze będzie stawiać rodzinę ponad karierę. Zdradziła również, w jaki sposób zwracały się do niej dzieci.

Dzieci do mnie mówiły „ciociu”. Dostały wybór, jak chcą mówić. Poza tym rodzice wtedy jeszcze żyli, co prawda teraz już jeden rodzic żyje, natomiast często jest tak, że gdzieś tam rodzina jest, więc dzieci dostały wybór. Jak to się mówi, „jestem twoim dorosłym przyjacielem” – powiedziała.

Małgorzata Foremniak – fot. Instagram @malgorzata_foremniak_official
Małgorzata Foremniak – fot. Instagram @malgorzata_foremniak_official

Bądź na bieżąco z nowinkami ze świata show-biznesu i zaobserwuj nasze profile w mediach społecznościowych. Pantofelek.pl jest na Facebooku, Instagramie, Threads, TikToku, Twitterze i YouTube. Jeżeli nie chcesz niczego przegapić, koniecznie zostaw obserwację w Google News.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Kamila Kolińska

Prywatnie jestem miłośniczką książek i dumną posiadaczką trzech cudownych psów. Chętnie śledzę świat celebrytów i cieszę się, że mogę dostarczać Wam najnowsze informacje i plotki z show-biznesu.
Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz na adres kamila@pantofelek.pl

fot. Pexels

Szkolny prześladowca po latach okazał się jej szefem. Wymarzona praca zmieniła się w koszmar? „Wróciły do mnie wszystkie wspomnienia”

Doda - fot. Instagram @dodaqueen

Doda pilnie opuściła plan zdjęciowy. Zalana łzami przemówiła do fanów. „Nie przeżyję, jak coś mu się stanie”