w

HahaHaha SuperSuper

Krzysztof Rutkowski relacjonuje swoją akcję na terenie Ukrainy. “Tego nie zobaczycie w telewizji”

fot. Instagram / YouTube

Krzysztof Rutkowski wrócił z konwojem z Ukrainy. Wraz ze swoim zespołem nagrał relację z wyjazdu, w której ze szczegółami opowiedział o akcji.

Wojna w Ukrainie spowodowała w Polsce od dawna niewidzianą solidarność. Tysiące Polaków zaangażowało się w zapewnianie pomocy zarówno osobom uciekającym przed rosyjską agresją, jak i tym, którzy zostali w Ukrainie i walczą z rosyjskim najeźdźcą.

Rutkowski pomaga Ukrainie

W niesienie pomocy zaangażowali się też celebryci, a wśród nich znalazł się najsłynniejszy polski prywatny detektyw, Krzysztof Rutkowski. Za swój cel Rutkowski postawił sobie dotarcie na teren Ukrainy i dostarczenie zakupionego wcześniej sprzętu.

Status ekonomiczny mojej firmy jest na tyle dobry, że możemy nieść bezinteresowną pomoc ludziom, którzy jej potrzebują. Kupujemy nie tylko sprzęt, ale przede wszystkim ludzkie życie. W koordynacji z ambasadą Ukrainy w Polsce robimy akcję pomocową związaną z dostarczeniem sprzętu wojskowego i niezbędnych środków medycznych” – powiedział detektyw.

Rutkowski na Ukrainę postanowił zabrać ze sobą nie tylko środki humanitarne takie jak leki czy jedzenie, ale również i sprzęt, który przyda się walczącym na froncie żołnierzom i zwiększy ich szanse na przeżycie.

Zamówiłem kamizelki kuloodporne, które spełniają odpowiednie normy i nie przepuszczają kul kałasznikowa. Są importowane z Izraela i Hiszpanii, więc czekam, aż do mnie dotrą. Zawiozę mieszkańcom Ukrainy 100 kamizelek i 100 hełmów. Dodatkowo zabieramy leki, środki medyczne, sprzęt do ładowania telefonów, sprzęt termowizyjny, noktowizyjny i inne rzeczy, które mogą przydać się żołnierzom w walce na froncie” – mówił przed wyjazdem.

Wyjazd został skrupulatnie zaplanowany, a członkowie ekipy byli przygotowani na ewentualny czarny scenariusz. Konwój wyruszył w składzie pięciu samochodów, z których dwa były specjalnie opancerzone i kuloodporne.

Krzysztof Rutkowski relacjonuje wyjazd

Krzysztof Rutkowski wrócił z Ukrainy, i kilka dni temu zdecydował się na opublikowanie filmu na swoim kanale na YouTube, w którym ze szczegółami opowiedział o przebiegu swojej misji. W tytule materiału detektyw wspomniał, że “Tego nie zobaczycie w TV“.

Rutkowski opowiadał o tym, co dzieje się na terytorium atakowanej przez Rosję Ukrainy i pokazał, jak wyglądała jego pomoc. Na opublikowanym nagraniu widzimy, jak we Lwowie detektyw rozdaje przywieziony z Polski sprzęt. Nie zabrakło też rozmów z mieszkańcami, a w drogę powrotną Rutkowski zabrał ze sobą kobiety i dzieci.

Misja zakończyła się sukcesem. Maja odpowiadała za część humanitarną. Ja odpowiadałem za część militarną” – mówił.

Rutkowski zachęcił do niesienia pomocy Ukrainie i stwierdził, że w swojej karierze detektywistycznej uratował już wiele istnień, ale nie ma zamiaru spoczywać na laurach.

Cały materiał, w którym detektyw szczegółowo opisuje swój wyjazd, możecie oglądnąć poniżej.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Jeden komentarz

  1. Wspolczuje Ukrainie,tez pomoglam,teraz mysle troche inaczej,Czy my poradzimy sobie z ich utrzymaniem,wlasnie Ci starsi,chorzy cierpia,ale te mlode kobiety,niektore leniwe do pracy,Nasz Rzad jakby zamienil nas Polakow na ukraincow,U nas brak leczenia,drogo,ze suchy chleb bedziemy jedli,bo 100% wszystko zdrozalo,owszem trzeba pomoc co czynimy,a niektore odstroione ukrainki,spaceruja,darmowe utrzymanie podoba im sie.Załenski tez msciwy i poswieca waszych bliskich zycie,za miano zwyciezcy.Zaczynamy juz inaczej patrzec na Was uchodzcow,do roboty,tu nie wczasy,za nasze pieniadze,a u nas bieda sie robi,bez leczenia,tez mogly by pomoc starszym,chorym,ktorzy podzielili sie z wami ,czym kto mogl.

Napisane przez Maciej

Kadyrowcy znów stali się obiektem drwin. W sieci krąży kompromitujące nagranie [VIDEO]

Kuba Wojewódzki

Kuba Wojewódzki zdradził płeć dziecka! Chłopiec czy dziewczynka? „Przecież to wiadome…”