Druga edycja Królowej przetrwania niewątpliwie przejdzie do historii. Tylu dram na szklanym ekranie już dawno nie było, a konflikt między uczestniczkami cały czas nabiera mocy. Marianna Schreiber wypaliła w mocnych słowach do Agnieszki Kaczorowskiej, a Eliza Trybała ścięła się z Pauliną Smaszcz. Ta druga postanowiła spakować walizki. Spojler alert!
Pierwszy sezon Królowej przetrwania odniósł sukces, ale już teraz można śmiało powiedzieć, że pod żadnym względem nie może równać się z drugim. Na początku wszystko wskazywało na to, że w dżungli będzie panowała radosna i przyjacielska atmosfera, ale gdy do formatu dołączyły Paulina Smaszcz i Agnieszka Kaczorowska, wszystko zaczęło się komplikować. O tyle umiejętnie dobierały członkinie nowych drużyn, że stworzyły dwa przeciwne sobie obozy.
Panie, które na kilka dni przeniosły się do dżungli, niemalże przez cały czas drą ze sobą koty. Byliśmy już świadkami mniejszych i większych oszustw, które tylko zaognił sytuację. Z zapowiedzi kolejnego odcinka dowiedzieliśmy się, że team Smaszcz postanowił zorganizować spotkanie z rywalkami. Marianna Schreiber zorganizowała wiec wyborczy, podczas którego chciała wyjaśnić z dziewczynami ostatnie niesnaski.
Jak wiecie, między nami było bardzo dużo różnych problemów. Lizo, między nami nie było kolorowo. Szkoda, że nie udało nam się dogadać. No nie przychodzi mi to łatwo, dlatego chciałabym ogłosić rozpoczęcie mojej kampanii wyborczej — powiedziała z pełną powagą, stojąc na podeście zrobionym z kostek siana.
Zaraz po tym dodała:
Chciałabym przekonać was do siebie. Wiem, że będzie ciężko, ale nic straconego, bo trzeba próbować.
Trzeba przyznać, że na planie zrobiło się naprawdę gorąco i to nie zasługa pogody w Tajlandii.
Poważna kłótnia w Królowej przetrwania. Smaszcz rezygnuje, Schreiber drze się na Kaczorowską
Paniom daleko było do prowadzenia pokojowego dialogu. Jako pierwsza swój sprzeciw wyraziła Agnieszka Kaczorowska, która podeszła do słów Marianny z dużą rezerwą. Wtedy przyszła pani prezydent zaproponowała, by stanęła koło niej na sianie, lecz aktorka odmówiła. Emocje zaczęły sięgać zenitu i między paniami doszło do ostrej wymiany zdań:
Ale my już wszystko wyjaśniliśmy. To do niczego nie prowadzi — przekonywała gwiazda Klanu.
W odpowiedzi usłyszała:
Jak tak uważasz, to odejdź z campu — odparowała Schreiber.
Ten pomysł wydał się dla Agi absurdalny:
Nie chcę znikąd odchodzić, jestem ze swoim teamem.
Schreiber ucięła tę rozmowę w niegrzeczny sposób:
Albo ci pasuje, albo wyp***dalaj.
Mina Kaczorowskiej wyraziła więcej niż tysiąc słów. Takiej riposty się nie spodziewała i na chwilę bez wątpienia odebrało jej mowę. Swoją drogą, oba zespoły wcześniej kłóciły się ze sobą o to, by nie kierować do siebie wulgaryzmów, ale jak widać, granica, którą ustaliły, była cienka.
W tym momencie emocje sięgnęły zenitu. Do dyskusji włączyła się Eliza Trybała, która gorzko wypowiadała się na temat Schreiber. Ta druga zaczęła przekonywać, że w rzeczywistości nic takiego nie powiedziała, a następnie wyjaśniła swoje intencje:
Powiedziałam, a wiesz, dlaczego to zrobiłam? Bo chcę pokazać jedną rzecz, że cały czas przerzucamy się manipulacjami, że któraś coś powiedziała, a któraś nie…
Paulina Smaszcz postanowiła się wycofać, co unie umknęło uwadze byłej gwiazdy Warsaw Shore.
Ja nie biorę w tym udziału. Sorry. Bardzo was przepraszam wszystkie, ale nie — powiedziała eks żona Kurzajewskiego.
Trybała skwitowała tę deklarację z przekąsem:
Paulinie teraz temat nie pasuje, więc nie będziemy teraz rozmawiać na tematy, które jej nie pasują.
Smaszcz odparowała błyskawicznie:
Ty mnie w ogóle nie znasz, nie wiesz, kim jestem, nie wiesz, co mi pasuje, a co mi nie pasuje. Nie znasz mnie, nie rozmawiałaś ze mną nawet przez pół minuty. Umiesz tylko zakrzykiwać.
Takiego obrotu nikt się nie spodziewał. Kobieta petarda po tej krótkiej, ale jakże owocnej wymianie zdań, zniknęła w dżungli. Następnego dnia Izu Ugonoh poinformował, że zrezygnowała z udziału w programie. Tym samym drugi team również musiał pożegnać się z jedną z pań. Z kim? Tego już nie będziemy wam zdradzać.


