w

Kierowca celowo łamał przepisy, by zwrócić na siebie uwagę policji. Gdy go zatrzymali, wyszło na jaw, że został PORWANY!

Zdjęcie poglądowe, fot. Pexels @Yender Fonseca
Zdjęcie poglądowe, fot. Pexels @Yender Fonseca

Mężczyzna z Florydy celowo łamał przepisy ruchu drogowego, by zwrócić na siebie uwagę policji. W końcu został zatrzymany na autostradzie. To wtedy funkcjonariusze dokonali zaskakującego odkrycia.

Mężczyzna zajmował się hodowlą psów i pochwalił się prowadzonym przez siebie interesem w sieci. To właśnie wtedy uwagę zwróciło na niego trzech przestępców, którzy postanowili podstępem pozbawić go wolności.

Kierowca celowo łamał przepisy, by zwrócić na siebie uwagę policji. Dlaczego?

Bandyci na początku ubiegłego tygodnia odwiedzili hodowcę, tłumacząc, że są zainteresowani kupnem psów. Transakcja jednak nie doszła do skutku, ponieważ przybyli pod wskazany adres z zupełnie innym zamiarem.

Kiedy przybyli do domu ofiary, obrabowali go i napadli na niego, żądając od mężczyzny dużej ilości gotówki, którą się chwalił — przekazało biuro szeryfa hrabstwa Martin.

W ciągu kilku następnych dni porywacze przewozili mężczyznę do kilku innych lokalizacji. Ostatecznie posadzili ofiarę za kółkiem, ponieważ chcieli przemieścić się do kolejnej miejscówki.

Zmusili ofiarę do jazdy samochodem do miejsca, które wymagało od nich podróży przez hrabstwo Martin — poinformowała policja.

Z komunikatu nie wynika wprost dokąd i w jakim celu wyruszyli w podróż, jednakże dało to porwanemu hodowcy okazję do tego, by wyrwać się z ich rąk. Około godziny 22:30 Cameron White, zastępca szeryfa, wraz ze swoim partnerem patrolowali autostradę międzystanową nr 95. W oczy od razu rzucił im się samochód, który łamał przepisy ruchu drogowego, m.in. przecinając pasy.

Samochód poruszał się z prędkością przekraczającą dozwolony limit i miał mocno zaciemnione szyby — wyjaśnił zastępca w rozmowie z lokalnymi mediami.

Dopiero po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że kierowca robił to celowo i jak napisali w komunikacie stróże prawa — zadziałało.

Po zatrzymaniu mężczyzna bał się powiedzieć, że jest porwany, wyglądał na przerażonego, gdy zastępca dał mu ostrzeżenie i zaczął odsyłać w drogę — czytamy w komunikacie.

Przerażony mężczyzna postanowił wykorzystać ostatnią szansę i zaczął wykonywać ręką gesty, próbując zasygnalizować, że dzieje się coś złego. Funkcjonariusze od razu zorientowali się, że coś jest na rzeczy i kazali mu opuścić pojazd. Wewnątrz zostało trzech porywaczy.

Policjanci przeszukali pojazd i znaleźli w nim pistolet, dużą ilość gotówki oraz noże. Policja podała tożsamość bandytów do publicznej wiadomości. Byli nimi 22-letni Tsdekiel Seller z Atlanty, 22-letni Kashaveeyah Bragdon z Tallahassee oraz 25-letni Benyahveen Radcliffe z Buffalo. Mężczyznom postawiono zarzut uprowadzenia, napadu z bronią w ręku, porwania samochodu oraz włamania.

Mężczyźni twierdzą, że są częścią grupy zwanej Izraelitami i chcieli tylko przyjechać na Florydę, aby spotkać się z jakimiś „bitc#$es”. Teraz trafią z więzienia hrabstwa Martin do więzienia hrabstwa St. Lucie, a następnie do więzienia stanowego. Nie do końca takich wrażeń szukali… – czytamy na profilu policji z Martin.

Co do ofiary to wiadomo jedynie, że pochodziła z Port St. Lucie, ok. 60 km od West Palm Beach na Florydzie.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Maciej Rybus, fot. AKPA/ Piętka Mieszko

Rosjanie ostro krytykują Polaków za wykluczenie Macieja Rybusa z kadry. „Brak szacunku dla osobistego wyboru”

Szabda, ulica Na Belfort - fot. screenshot Google Maps, Pexels @FotoRieth

W powiecie brodnickim budowlańcy znaleźli rozkładające się zwłoki dziecka. Mieszkali tam do czasu, aż smród stał się nie do zniesienia