w

Katarzyna Dowbor zdradziła warunki umowy z uczestnikami programu „Nasz Nowy Dom”. Czy po remoncie mogą sprzedać posiadłość?

Katarzyna Dowbor, Nasz Nowy Dom - fot. Instagram @katarzyna_dowbor_official
Katarzyna Dowbor, Nasz Nowy Dom - fot. Instagram @katarzyna_dowbor_official

Program Nasz Nowy Dom cieszy się dużym zainteresowaniem nie tylko wśród widzów, ale i uczestników. Wokół niego krąży jednak wiele teorii, które Katarzyna Dowbor postanowiła obalić. Czy uczestnicy mogą sprzedać dom po remoncie?

Katarzyna Dowbor to jedna z najpopularniejszych i najbardziej lubianych gwiazd Polsatu. Od 29 września 2013 roku prowadzi na antenie program Nasz nowy dom, w którym wraz z ekipą budowlańców i architektów odmienia życie polskich rodzin. Wspólnymi siłami, w ciągu pięciu dni remontują domy i mieszkania, a także dopieszczają teren wokół, by uczestnicy mogli wieść godne życie. Nie raz opowiadają przed kamerami o prywatnych tragediach i niepowodzeniach, przez które znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej, czym doprowadzają widzów do łez.

Format cieszy się sporą oglądalnością, jednak tak naprawdę nie wiele o nim wiadomo. Produkcja pilnie strzeże swoich sekretów, przez co w mediach i sieci nie raz pojawiają się plotki i teorie niezbyt korzystne dla programu. Prowadząca w końcu zdecydowała się je obalić.

Katarzyna Dowbor odsłania kulisy programu Nasz Nowy Dom

Wielu widzów nie raz zastanawiało się, czy faktycznie można wyremontować dom oraz zagospodarować podwórko w ciągu zaledwie pięciu dni. Nie brakuje głosów, że wszystko zrobione jest na potrzeby programu, a w rzeczywistości na pewno trwa to o wiele dłużej, ale nikt nie może pisnąć na ten temat choćby słowa. Podczas rozmowy z Pomponikiem, Dowbor wyjaśniła, że rzeczywiście remont trwa zaledwie pięć dni, a jest to możliwe tylko dzięki temu, że budowlańcy pracują po kilkanaście godzin, nie raz zarywając całe noce.

Jeśli praca idzie w miarę sprawnie, to po 10-12 godzinach ekipa idzie się przespać. Jeśli jest taka potrzeba, to część chłopaków zostaje i robią te wykończeniowe rzeczy, no tu trzeba zbić kołek, tu zawiesić obrazek… Oni w ogóle nie śpią, dopiero nad ranem wracają do domów. 12 godzin to taki standard, ale bywa też 15. Te 5 dni to czas ogromnego spięcia dla ekipy budowlanej, ale też filmowej. My jesteśmy podzieleni na dwie ekipy. Jedna ekipa pracuje ze mną, ale jest też tak zwana dwójka, która cały czas jest z ekipą remontową. My naprawdę więcej czasu spędzamy ze sobą na planie niż z naszymi rodzinami.

Nie od dziś wiadomo, że w programie Nasz Nowy Dom pod uwagę bierze się wyłącznie zgłoszenia rodzin, które faktycznie są właścicielami mieszkań i domów. Niektórzy widzowie sądzili, że po remoncie telewizja zabiera nieruchomość! Katarzyna wszystkiemu zaprzeczyła.

Ostatnio na jakimś spotkaniu jedna pani mnie zapytała, czy to prawda, że my po dwóch latach zabieramy te domy. Ja byłam zszokowana, że ktoś taką plotkę puścił, ponieważ nigdy w życiu cudzej własności byśmy nie zabrali. My wchodzimy jako goście, remontujemy i wychodzimy.

Z pewnością wiele osób zastanawiało się również nad tym, czy uczestniczy, mogą sprzedać wyremontowaną posiadłość. Okazuje się, że pod tym względem są pewne obostrzenia.

Nie można sprzedać. Jest podpisana umowa z rodziną, że co najmniej musi rok w tym domu mieszkać, bo my dla nich to robiliśmy. Potem to jest ich własność, więc mogą zrobić z tym, co chcą

Oglądacie Nasz Nowy Dom?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

33-latka ma „największe policzki świata”. Anastasia pokazała, jak wyglądała przed operacjami [ZDJĘCIA]

Maja Sablewska, Edward Miszczak - fot. Instagram @sablewska, Podlewski AKPA

Maja Sablewska na cenzurowanym! Edward Miszczak zwrócił uwagę na jej NIEPROFESJONALIZM. „Ucywilizujemy ją”