w

Internetowy kantor nabił w butelkę kolejną gwiazdę! Anna Dereszowska straciła „bardzo znaczącą kwotę”, a Karolowi Strasburgerowi ubyło 30 TYSIĘCY złotych

Anna Dereszowska, Karol Strasburger - fot. Instagram @dereszowska, @karolstrasburger.official
Anna Dereszowska, Karol Strasburger - fot. Instagram @dereszowska, @karolstrasburger.official

Ostatnio Anna Dereszowska postanowiła przestrzec swoich fanów przed internetowym kantorem, przez który straciła bardzo znaczącą kwotę. Okazuje się, że nie tylko ona! Karol Strasburger w najnowszym wywiadzie wyjaśnił, że z jego konta z kolei ubyło aż 30 tysięcy złotych.

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się informacje, z których wynika, że klienci pewnego internetowego kantoru borykają się z poważnymi problemami. Atrakcyjne ceny zachęciły wielu klientów do tego, by wymienić pieniądze na obcą walutę, a finalnie spora część z nich została bez środków. W sieci roi się od wpisów na ten temat, a teraz sprawę zdecydowała się nagłośnić Anna Dereszowska. Aktorka wydała oświadczenie, w którym wyjaśniła, że sporo straciła i nie zanosi się na to, by w najbliższej przyszłości odzyskała swoje środki.

5 listopada br. wpłaciłam na konto [nazwa firmy] bardzo znaczącą dla nas kwotę polskich złotych celem wymiany na euro. Do dnia dzisiejszego te pieniądze do mnie nie wróciły. Kontakt z firmą jest bardzo utrudniony, a na wezwania do zwrotu wpłaconych środków nie odpowiada. Wiem już, że jestem jednym z wielu poszkodowanych klientów.

Prasa błyskawicznie nagłośniła temat i już w czwartek do redakcji Plejady wpłynęło oświadczenie wydane przez wspomnianą we wpisie Dereszowskiej firmę. Czytamy w nim:

Zapewniamy, że wszystkie transakcje wymiany walut zostaną zrealizowane. Bardzo przepraszamy wszystkich klientów, w tym Panią Annę, za opóźnienia. Nieustannie pracujemy nad tym, aby przywrócić pełną funkcjonalność. […] Realizacja narzuconych przez KNF wymagań spowodowała konieczność całkowitej przebudowy wykorzystywanej przez spółkę infrastruktury IT. De facto spowodowała ona wywrócenie do góry nogami całej działalności firmy […]. Robimy, co w naszej mocy, aby wywiązać się z zaległości i wyeliminować problemy techniczne jak najszybciej. […]  Prowadzimy też zaawansowane rozmowy z międzynarodowymi funduszami inwestycyjnymi, w celu uzyskania wsparcia, które umożliwiłoby dalszy rozwój holdingu.

Teraz wyszło na jaw, że nie tylko aktorka dała się nabić w butelkę.

Karol Strasburger stracił 30 tysięcy złotych przez internetowy kantor

Tak jak podejrzewano, poszkodowanych jest więcej, a do grona tego zalicza się również Karol Strasburger. W rozmowie z Pudelkiem zdradził, jakie ma doświadczenia z tą firmą. Trzeba przyznać, że nie są przyjemne.

Wysłałem do nich różne wiadomości, prosząc o zwrot pieniędzy, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Otrzymałem natomiast ugodę, której nie powinno się podpisywać. Na początku obiecywali, że pieniądze zostaną zwrócone do końca tego roku, a ugody mówią o 18 miesiącach. To oznacza, że zaplanowane wypłaty są opóźnione o ponad rok – co jest ewidentnym przekrętem — tłumaczył.

Okazuje się, że gospodarz Familiady miał środki w kilku obcych walutach. Udało mu się przewalutować i przelać na drugie konto korony czeskie, ale euro i złotówki pozostały zamrożone. W wywiadzie wyjaśnił, dlaczego zdecydował się skorzystać z usług internetowego kantoru.

Potrzebowałem tych pieniędzy, aby mieć możliwość płacenia kartą za granicą – w euro czy koronach czeskich. Uzbierałem około 30 tys. zł, w tym 15 tys. zł i 5 tys. euro, a także korony czeskie, które przelałem na swoje konto w banku. Od 21 października miały zostać zrealizowane wypłaty, ale do tej pory nic się nie wydarzyło. Czas mija, a obietnice nie zostały spełnione. Ugoda miała zapewnić lepsze warunki dla klientów, ale okazało się, że to tylko przedłużenie procesu wypłat. Napisałem do nich, prosząc, by przeliczyli moje złotówki i euro na korony czeskie i wysłali mi te pieniądze, ale oczywiście bez reakcji z ich strony. Moje próby kontaktu pozostają bez echa. Napisałem także, że choć nie mam milionów, to 30 tys. zł to dla mnie spora suma. Zasugerowałem, że może warto byłoby wysłać te pieniądze, żeby uniknąć rozgłosu i dalszych problemów. Ale i na to nie odpowiedzieli — skarżył się.

Przyznał, że jest to dla niego trudna sytuacja, ponieważ czuje się bezradny. Próbował rozwiązać tę sprawę na własną rękę, dobrowolnie, ale i to nie przyniosło oczekiwanych efektów.

Cała sytuacja jest frustrująca, bo zaczynam czuć bezradność. Szukałem kontaktu z właścicielem firmy, aby napisać do niego indywidualne pismo lub zadzwonić, ale nikt się nie odzywa. Problem jest poważny, ponieważ nie wygląda na to, że jest to jednorazowa awaria, a raczej zaplanowane oszustwo. Kiedy wchodziliśmy do tej firmy, robiliśmy to w dobrej wierze, mając na uwadze jej marketing i reputację w Polsce. Choć sama nazwa może nie zachęcała, to firma wydawała się wiarygodna. Teraz jednak widać, że uczciwość staje się coraz rzadszym towarem — kontynuował.

Mimo że nie może odzyskać swoich pieniędzy, na tę chwilę nie zamierza kierować sprawy do sądu. Wierzy, że o wiele więcej zdziała, korzystając z medialnego rozgłosu.

Uważam, że większy efekt przyniesie nagłośnienie sprawy w mediach. Co zrobi sąd? To wszystko trwa zbyt długo, a sprawa jest zbyt poważna, by ją zignorować. To nie wygląda na sytuację, w której firma nie ma pieniędzy – wręcz przeciwnie, wydaje się, że mają ich w nadmiarze, ale po prostu chcą oszukać klientów. W tej chwili widać to wyraźnie jako kolejny przypadek finansowego oszustwa.

Przyznał, że zaufał internetowemu kantorowi z uwagi na renomę, jaką cieszył się w Polsce i nie tylko. To jednak nie ustrzegło go przed poważnymi problemami.

Weszliśmy w to wszystko, mając na celu bezpieczeństwo naszych pieniędzy, żeby nikt nas nie oszukał. Okazało się, że firma, która miała zapewnić to bezpieczeństwo, oszukała nas. To sytuacja wręcz szokująca, bo coś, co miało być bezpieczne, nagle przestało takie być, a nasze pieniądze po prostu zniknęły — kontynuował.

O tym, że dzieje się coś niepokojącego, zorientował się tak naprawdę przez przypadek. Chciał zapłacić kartą na stacji benzynowej, ale okazało się to niemożliwe. Mimo błyskawicznej reakcji nie zdołał odzyskać swoich środków.

Chciałem zapłacić na stacji benzynowej i nagle okazało się, że karta nie działa. Potem chciałem zapłacić za wycieczkę, ale karta nie została zaakceptowana. W tym momencie zaczęły docierać do mnie informacje, że coś się dzieje z tym kantorem. Natychmiast zareagowałem i zacząłem przelewać wszystkie swoje środki na inne konto, żeby nie zostać bez pieniędzy. Korony czeskie, które miałem, przeszły, ale euro i złotówki już nie. Na moim koncie w aplikacji widzę komunikat „w realizacji” – pieniądze zostały wysłane, ale nie dotarły do banku — skwitował.

A wy zwracacie uwagę na to, z jakich kantorów korzystacie? Myślicie, że powyższych problemów można było w jakiś sposób uniknąć?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

Anna Korcz - fot. Instagram @anna.korcz.official

Świąteczna wieczerza bez wysiłku? Ceny cateringu od Anny Korcz elektryzują! Uszka za 90 zł, a sernik za 190! „Też uważam, że ceny są za wysokie”

Jak przetrwać święta po stracie - fot. Canva

Jak przetrwać pierwsze święta po stracie bliskiej osoby? Poradnik pełen otuchy i wsparcia