w

SuperSuper

Ewa Chodakowska padła ofiarą dyskryminacji! Pracownicy nie spodziewali się, że mówi po grecku

fot. Ewa Chodakowska / Instagram

Ewa Chodakowska podzieliła się przykrą historią, jaka spotkała ją na lotnisku w Atenach. Trenerka personalna opisała, jak pracownicy linii lotniczych mówili o niej po grecku, myśląc, że ich nie rozumie. Przytrafiła się Wam kiedyś taka sytuacja?

Ewa Chodakowska przez lata dorobiła się tytułu „trenerki wszystkich Polek”. Celebrytka może pochwalić się ponad dwoma milionami obserwujących na Instagramie, oraz licznymi sukcesami biznesowymi. Ewa zarządza platformą treningową, firmą kosmetyczną, czy też cateringiem promującym zdrowe odżywianie.

Chodakowska jest mocno związana z Grecją, gdzie kilka miesięcy temu zakupiła hotel oraz skąd pochodzi jej mąż Lefteris Kavoukis. W związku z tymi faktami Ewa dobrze posługuje się językiem greckim, który często jej się przydaje. Jako że pochodzi z Polski, mało kto spodziewa się u niej tej umiejętności.

Znajomość greki pozwoliła Chodakowskiej zauważyć, że została ofiarą aktu dyskryminacji. Na swoim Instastories trenerka opowiedziała smutną historię, jaka spotkała ją w środowy poranek na lotnisku w Atenach.

„Jestem na lotnisku w Atenach. Podchodzę do odprawy. Kładę bagaż na wagę. Młoda dziewczyna mówi mi: „Ma pani nadbagaż. Proszę wyjąć 1 kilogram”. Odpowiadam: „1 kilogram?”. Patrzy na mnie i mówi: „Tak. 1 kilogram. To by było bardzo pomocne”. „Ok” – odpowiadam. Mężczyzna siedzący przy check-inie obok zwraca się do dziewczyny po grecku: „No weź… Dlaczego jej nie puściłaś z 1 kilogramem nadbagażu”? Dziewczyna po grecku odpowiada: „Bo ona mi się nie podoba”! Cóż, na szczęście znam też grecki.” – opowiada trenerka.

Prostuję się i mówię: „Zrozumiałam to, co powiedziałaś. Nie podobam ci się? To jest twój argument? W dzisiejszych czasach, gdzie kobiety walczą o swoje prawa, poniżasz mnie w ten sposób? Wstydź się” – relacjonuje Ewa.

Trenerka personalna zaznaczyła też, że historia przeraziła ją w świetle walki o równe traktowanie kobiet. Ewa wyznała, że o swojej historii opowiedziała jedynie, aby pokazać kobietom, jak łatwo obracają się przeciwko sobie samym.

Nie szukam pocieszenia. Staram się jedynie naświetlić problem, z jakim przyszło się mierzyć kobietom w XXI wieku. Walcząc o swoje prawa, nie wygramy, jeśli wciąż będziemy walczyć między sobą. I to w jakże prymitywny, uwłaczający nam samym sposób.

Całą historię Chodakowska wrzuciła też w osobnym poście na Instagramie, a po kilku godzinach poinformowała, że dostałą telefon z przeprosinami od linii lotniczych, które zapewniają, że podobna sytuacja się już nie przytrafi.

Ewa została również poinformowana, że oskarżona dziewczyna, która obsługiwała ją o godzinie 7:45, nie przyznaje się do winy.

Co sądzicie o zachowaniu dziewczyny pracującej na lotnisku?

fot. Instagram screenshot
fot. Instagram screenshot
fot. Instagram screenshot
fot. Instagram screenshot

Źródło: Instagram – chodakowskaewa

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Maciej

Beata Tadla przygotowała ukochanemu specjalny prezent z okazji rocznicy ślubu! Jaki?

Kinga Rusin wije sobie gniazdko na Kostaryce. Właśnie urządziła taras [ZDJĘCIA]