w

Dziewczyna zmarłego Jeza z „Warsaw Shore” przerywa milczenie. „Jestem na mocnych lekach i terapii”

Oliwia Dziatkiewicz, Jez - fot. Instagram @oliwia_dziatkiewicz, @jez_ws
Oliwia Dziatkiewicz, Jez - fot. Instagram @oliwia_dziatkiewicz, @jez_ws

Jez, jeden z bohaterów programu Warsaw Shore zmarł w połowie lutego. Przez ostatni tydzień jego partnerka nie komentowała doniesień mediów. W końcu zdecydowała się przerwać milczenie. Jak sobie radzi po stracie ukochanego?

Jeremiasz Jez Szmigiel nie żyje. 30-latek odszedł niespodziewanie 15 lutego 2025 roku w Warszawie. Tragiczną informację przekazano na oficjalnym profilu programu na Instagramie. Następnie potwierdziła to osoba związana z Paramount. Internauci byli wstrząśnięci, nie tylko dlatego, że był bardzo młody, ale i sądzono, że naprawdę świetnie mu się układa w życiu. Nie tak dawno temu wrócił do programu po rocznej przerwie, związał się z Oliwią Dziatkiewicz i nic nie wskazywało na to, że taki będzie finał ich wielkiej miłości.

Jez z „Warsaw Shore” nie żyje. Co z jego partnerką? Przyjaciółka Oliwii Dziatkiewicz zabrała głos: „Spotkała nas tragedia”

Wokół śmierci Jeza narastało mnóstwo plotek. W końcu głos zabrała prokuratura, która potwierdziła, że w sprawie toczy się śledztwo.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz w Warszawie nadzoruje śledztwo w sprawie doprowadzenia Jeremiasza Szimgiela namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie w dniu 15 lutego 2025 roku w Warszawie, tj. o czyn z art. 151 k.k. Śledztwo zostało wszczęte w dniu 18 lutego 2025 r., w tym samym dniu zarządzono sekcję zwłok zmarłego. Prokuratura nie będzie udzielać szerszych informacji w zakresie tego postępowania z uwagi na dobro postępowania i interes najbliższych dla pokrzywdzonego — czytamy.

Pojawiły się nowe informacje ws. śmierci Jeza z „Warsaw Shore”. Sprawę bada prokuratura, która nie wyklucza udziału osób trzecich!

Dziewczyna Jeza z Warsaw Shore przerywa milczenie

Oliwia Dziatkiewicz dopiero po upływie tygodnia znalazła siłę do tego, by odezwać się do internautów. Opublikowała na Instastories obszerne oświadczenie, w którym wyjaśniła, w jakim jest stanie.

Wiem, że czekacie na mój głos. Jest mi ciężko, jestem na mocnych lekach i terapii. Nikomu nie życzę takiego bólu, jaki teraz przeżywam po stracie ukochanej osoby. W mediach aż szumi, co jest to dla mnie ciężkim widokiem, bo każdy detal mojego życia przypomina mi o nim, lecz chcę wam napisać raz na zawsze i więcej się nie wypowiadać.

Zdradziła też, z jakimi problemami przed śmiercią zmagał się Jez.

Jez zmagał się z bardzo ciężką depresją i mocnymi emocjami, z którymi staraliśmy się walczyć. Jeśli macie taką możliwość, dbajcie o siebie i o swoich bliskich. Pamiętajcie, że z każdej sytuacji zawsze jest wyjście i nie dajcie swoim demonom przejąć nad sobą kontroli. 

Na koniec zaapelowała:

Bardzo was proszę, dajcie Jezowi odejść w pokoju, na który zasługuje, a mi stanąć na nogi, choć nie wiem, ile zajmie mi to czasu. Kocham Cię Jez, na zawsze w moim sercu.

Wpis opatrzyła też kilkoma archiwalnymi zdjęciami z Jeremiaszem, na których wyglądali na bardzo szczęśliwych.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

Anastasia Pokreshchuk - fot. Instagram @justqueen88

33-latka ma „największe policzki świata”. Anastasia pokazała, jak wyglądała przed operacjami [ZDJĘCIA]

Marcin Hakiel, Dominika Serowska fot. Instagram @marcinhakiel

Marcin Hakiel z partnerką zabrali trzymiesięcznego syna na prezentację ramówki TVN! Teraz się tłumaczą: „Dziecko to nie choroba”