w

Dominika Gwit odpowiada na zarzut PROMOWANIA OTYŁOŚCI. „Po prostu jestem gruba i żyję, bo mam prawo do życia”

Dominika Gwit - fot. YouTube @grubehistorie
Dominika Gwit - fot. YouTube @grubehistorie

Dominika Gwit od lat zmaga się z hejtem na temat swojej sylwetki. Niektórzy zarzucają jej, że promuje otyłość, ale ona sama ma na ten temat zgoła odmienne zdanie. W najnowszym wywiadzie jasno dała do zrozumienia, co myśli o takich oskarżeniach.

Dominika Gwit to jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w Polsce. Popularność zdobyła dzięki roli w filmie Galerianki, ale szersza publiczność pokochała ją za występy w serialu Przepis na życie. Jest również cenioną aktorką teatralną i aktywnie udziela się w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się swoim życiem prywatnym i zawodowym.

Kilka lat temu jej metamorfoza wstrząsnęła mediami. Aktorka schudła aż 50 kilogramów i przez długi czas mówiło się o jej ogromnej determinacji oraz spektakularnej przemianie. Jednak sama Dominika nie była szczęśliwa w nowej sylwetce. Okazało się, że ekstremalna dieta i intensywne treningi odbiły się na jej zdrowiu psychicznym. W końcu nadszedł moment, gdy pojawił się efekt jojo, co sprawiło, że musiała zmierzyć się z jeszcze większym hejtem.

Przyszedł ten moment, w którym po tym głodzeniu się przytyłam z powrotem te 50 kilogramów bardzo szybko, bo przecież mój organizm był zagłodzony i ja tyłam od miski ryżu 3 kg. Stanęłam przed lustrem, spojrzałam na siebie i powiedziałam: „Wróciłaś”. Nagle zaczęłam śpiewać, bo kocham śpiewać, ta radość życia wróciła […] Przytyłam, wróciłam do siebie, zaczęłam się uśmiechać, zaczęłam śpiewać, zaczęłam żyć – wyznała Magdzie Mołek.

Choć mówi się tyle o akceptacji innych, 36-latka wciąż mierzy się z hejtem i nie tylko.

Dominika Gwit promuje otyłość?

Dominika Gwit rzadko pojawia się na branżowych wydarzeniach, ale jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. To właśnie tam regularnie spotyka się z falą hejtu i oskarżeń o promowanie otyłości. W podcaście Grube Historie pt. Głodziłam się przez rok i schudłam 50 kg otworzyła się na ten temat i postanowiła odpowiedzieć krytykom.

Siedząc tu, nie promuję otyłości, bo żyję. Wychodząc z domu, nie promuję otyłości. Wychodząc na scenę, nie promuję otyłości. Ja po prostu jestem gruba i żyję, bo mam prawo do życia, tak jak każdy inny człowiek. I nikt mi nie powie, że w związku z tym, że jestem gruba, mam siedzieć w domu. Każdy, kto tak mówi, jest chory psychicznie i powinien się zacząć leczyć, bo ludzie są różni, a organizmy są różne.

Czy otyłość wynika z braku dyscypliny i lenistwa? Dominika uważa, że nie. Podkreśla, że w wielu przypadkach to efekt poważnych problemów zdrowotnych, zaburzeń hormonalnych oraz uwarunkowań metabolicznych, które sprawiają, że niektóre osoby mają większą tendencję do przybierania na wadze.

Ja nie jestem gruba dlatego, że chcę być gruba. Jestem gruba dlatego, że choruję i nie umiem walczyć codziennie z tą chorobą, będąc na diecie redukcyjnej, codziennie chodząc na bieżni, pływając, bo mam życie. Mam dziecko, mam rodzinę, mam pracę, mam życie. I chcę żyć. Chcę z tego życia korzystać. Nie będę mogła z niego korzystać, jeśli będę ważyła 160 kg, więc robię wszystko, żeby tę otyłość okiełznać i żeby nie tyć, żeby nie pozwolić mojemu ciału umrzeć. Robię wszystko, żeby tak było, ale z drugiej strony nie mam siły na to wszystko, bo chcę żyć. Ale to nie znaczy, że się niezdrowo odżywiam, że żyję niehigienicznie. Po prostu choruję na otyłość. Mój organizm nie umie zmetabolizować tego, co dostaje.

Pod jej wypowiedzią pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci pochwalają jej otwartość i dodają otuchy.

  • Jacek Jeschke: Go go Domi! Pięknie mówisz!
  • Agnieszka Mrozińska: Jesteś wspaniałym i zdolnym Człowiekiem w pracy, jesteś wspaniałą Mamą i jesteś wspaniała taka jaka jesteś. LOVE U.
  • Taak Domi – na wszystkie trudne wyzwania trzeba mieć czas i przestrzeń, zawsze to są wybory. Są rzeczy ważne i ważniejsze – w danym momencie życia. Nie zawsze da się być idealnym, nie można żyć cały czas „w zadaniu” , pod presją idealności. Dawanie sobie minimalnej wolności od planu czy zadania jest nieodzowne – w granicach bezpieczeństwa, o których mówisz. Inaczej idzie oszaleć.
  • Pani Dominiko, świetna wypowiedź. Mam nadzieję, że otworzy umysł ludziom, którzy mają często stereotypowe, krzywdzące myślenie. Ludzie nie chcą słuchać, nie chcą się dowiadywać, bo łatwiejsze jest dla nich przyjąć myśli, które ktoś na jakiś dany temat stworzył. Powinniśmy mieć otwarte umysły na różne tematy, w których często ekspertami nie jesteśmy, lecz patrząc po niektórych ludziach, chcemy być. Odsłucham na pewno tego wywiadu w całości. Pani Dominika to bez wątpienia wspaniała osobowość i człowiek o dobrym sercu.
  • Definiowanie ludzi poprzez wygląd jest okrutne, płytkie, egoistyczne, okropne.
  • Zgadzam się z Panią i dziękuję za te potrzebne słowa.

Zgadzacie się z internautami? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach!

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

Chcesz zadać mi jakieś pytanie? Wyślij e-mail na adres magda@chaosmedia.pl

Tłusty czwartek na świecie - fot. Canva

Tłusty czwartek na świecie. Gdzie jeszcze się objadają? Nie tylko w Polsce tego dnia królują pączki

Piotr Adamczyk, Magda Gessler, Kuba Wojewódzki - fot. YouTube @TVN Series, AKPA

Tłusty czwartek w restauracjach gwiazd. Gdzie pączki kosztują fortunę? W jednej z restauracji trzeba zapłacić ponad 100 złotych za sztukę!