w

DramatDramat

Córka Anny Lewandowskiej nie ma lekko. Grafik napięty nie mniej od rodziców

Fot. Instagram / Anna Lewandowska

Klara będąca córką Roberta i Anny Lewandowskich ma mnóstwo zajęć. Dziewczynka ma zaledwie 4,5 roku, a już jej grafik pęka w szwach.

Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Podobnie jest z Anną Lewandowską, która pragnie, aby jej córki miały wszystko, czego ona nie miała w dzieciństwie. Właśnie dlatego zapisuje je na kolejne zajęcia z najróżniejszych dziedzin.

Jednocześnie trenerka podzieliła się swoimi obawami z fanami. Ania nie chce przesadzić, żeby nie przytłoczyć swoich dzieci, a także nie narzucić im zajęć, których one nie lubią. – Jechaliśmy z Klarą na lekcję tenisa. Jej drugą, a moją piątą. Klara ma 4,5 roku, ja 33. Klara polubiła bardzo lekcje tenisa. Czy przypadkiem nie zaczęłam przenosić na nią swoich niespełnionych ambicji? Tyle się przecież o tym mówi. – dywaguje Lewandowska.

Czy sama wpadłam w tę pułapkę? W przedszkolu tu balet, tam karate (wiadomo). Niemiecki, angielski, dodatkowo w domu hiszpański w formie zabaw. Rowerek, pływanie, pianino. W tym tygodniu jedziemy w góry, a ja właśnie googluje trenera Klary… chociaż na te trzy dni. Ah No i teatr raz w miesiącu. Przydałyby się jeszcze jakieś zajęcia ze sztuki – wylicza zajęcia, w których uczestniczy jej córka.

Następnie uzasadnia, dlaczego na tak różne zajęcia chętnie wysyła córki. – Chciałabym dać im wszystko, czego sama nie miałam w dzieciństwie. Pokazać cały świat, wszystkie możliwości. Ale pomiędzy pokazywaniem a wywoływaniem presji granica jest cienka. Jak jej nie przekroczyć? Chce podsuwać Jej różne aktywności, aby odnalazła swoją pasję. Bo przecież chodzi o to, by podejmowała własne decyzje.

Przyznaje również, że nie wie czy zawsze udaje się jej znaleźć odpowiedni kompromis. – Nie wiem, czy zawsze udaje mi się znaleźć ten „złoty środek”, ale wiem, że bardzo się staram. Jak każdy rodzic po prostu chcę, by sama poznała i robiło to, co daje jej radość. Dlatego nie naciskam, za to ciągle obserwuję. I mam świadomość, że muszę być uważna na jej emocje. Każdego dnia. Bo wychowywanie to przecież proces, zestaw milionów decyzji… i każda ma znaczenie.

Podoba Wam się podejście Ani do rodzicielstwa?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez szymon

Maciej Orłoś zakończył związek z żoną! Szokujące doniesienia!

Mata musi liczyć się z poważnymi stratami finansowymi. Poznał już również zarzuty