w

Beata Tyszkiewicz siedzi zamknięta w czterech ścianach. Córka aktorki zdradziła kilka nowych szczegółów na temat stanu jej zdrowia

Beata Tyszkiewicz - fot. AKPA/Kurnikowski
Beata Tyszkiewicz - fot. AKPA/Kurnikowski

Beata Tyszkiewicz za kilka dni będzie świętowała 84. urodziny. Dokładnie pięć lat temu postanowiła zakończyć karierę i wycofać się z życia publicznego. Co teraz u niej słychać? Córka gwiazdy rozgadała się na temat stanu jej zdrowia.

Beata Tyszkiewicz, nazywana pierwszą damą polskiego filmu, to wybitna aktorka filmowa i telewizyjna, która na swoim koncie zapisała ponad 100 ról. Z uwagi na swą szlachetną urodę, najczęściej obsadzana była w rolach arystokratek, a także piękności, na widok których wzdychał każdy. To ona wcieliła się w postać Izabeli Łęckiej w Lalce i wypadła wprost fenomenalnie. Dzięki ogromnemu dorobkowi artystycznemu wciąż cieszy się bardzo dużą popularnością i zainteresowaniem mediów.

Tyszkiewicz przez kilka lat zachwycała, jako juror w programie Taniec z gwiazdami. Niestety ku niezadowoleniu wszystkich w 2017 roku postanowiła wycofać się z życia publicznego i zaczęła korzystać z uroków emerytury, o ile można tak mówić. Z oficjalnych informacji wynika, że co miesiąc otrzymuje emeryturę w wysokości 1300 złotych i gdyby nie pomoc córek, ledwo wiązałaby koniec z końcem.

Jak radzi sobie Beata Tyszkiewicz po zakończeniu kariery?

Beata radzi sobie świetnie, odkąd zakończyła karierę, jednak szanse na to, byśmy ją jeszcze kiedykolwiek zobaczyli publicznie, są nikłe. Przed dwoma laty jej córka powiedziała, że nie wyobraża sobie, by fani zobaczyli ją w złej kondycji.

Mama nie chce wracać do życia publicznego. Chce od tego odpocząć. Tak zdecydowała i jest uparta. Wszystko ma związek z szacunkiem, jakim moja mama darzy swoją publiczność. Ona uważa, że gwiazda zawsze i wszędzie powinna być wzorem, dobrze wyglądać i nie urażać ludzi swoją słabością i gorszym wizerunkiem. Dzisiejsze pokolenie ma do tego inny stosunek. Aktorki pokazują się w dresach i bez makijażu, a moja mama zawsze była osobą zadbaną — powiedziała Super Expressowi Karolina Wajda.

Z tego też względu całe dnie spędza w domu, odmawiając nawet spacerów. Na szczęście może liczyć na córki. Karolina często zabiera ją do swojego dworku w Głuchach pod Warszawą, gdzie prowadzi stadninę koni i szkółkę jeździecką. Jak podaje Super Express, aktorka ma tam warunki sanatoryjne. Z uwagi na dzielącą je odległość, każdego dnia pokonuje 100 km, by tylko pomóc mamie w domu.

Jest w dobrym nastroju, cieszy się, gdy pada deszcz, kiedy jest chłodniej, chociaż nie wychodzi już na spacery. Odwiedzam ją tak często, jak mogę, podobnie jak moja młodsza siostra — tłumaczyła Rewii.

Tęsknie za Beatą Tyszkiewicz?

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Napisane przez Magda Kwiatkowska

Fotograf amator, wielka fanka kryminałów i literatury fantasy. Niespełniona pisarka, która od najmłodszych lat marzy o tym, by wydać własną książkę. Bez opamiętania śledzę to, co obecnie dzieje się w świecie show-biznesu, by odsłaniać przed wami kolejne sekrety gwiazd.

„Brazylijski Hulk” nie żyje. Kulturysta przez lata wstrzykiwał sobie truciznę

Słynne medium grozi Putinowi. Ostrzega przed poważnymi konsekwencjami: „Jeśli użyjesz broni atomowej…”