Od jakiegoś czasu w sieci krążyły plotki o rzekomym kryzysie w małżeństwie Barona i Sandry Kubickiej. Teraz muzyk opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia, które mówią same za siebie. Dyskusja w komentarzach trwa.
Sandra Kubicka i Alek Baron wielu fanom wydawali się być zgraną parą. W 2021 roku poinformowali, że są razem. Dwa lata później podzielili się informacją, że biorą ślub oraz oczekują narodzin dziecka. W kwietniu oficjalnie zostali małżeństwem, a w maju zostali rodzicami. Po narodzinach Leonarda wszystko wydawało się układać. Kubicka regularnie publikowała zdjęcia, i cała rodzina wydawała się szczęśliwa. Z czasem jednak to się zmieniło, a po kilku wypowiedziach muzyka i influencerki w wywiadach oraz w mediach społecznościowych, zaczęto spekulować o rzekomym kryzysie w ich małżeństwie.
Baron ucina plotki o kryzysie?
Kubicka nie ukrywała, że z niecierpliwością wyczekiwała Bożego Narodzenia. Mówiła o tym już w listopadzie.
To będą nasze pierwsze wspólne święta, o których marzyłam całe życie. Jeszcze bardziej się rozklejam, bo to ostatnie święta, kiedy on jest taki malutki – napisała.
26 grudnia na Instagramie uaktywnił się Aleksander Milwiw-Baron. Opublikował zdjęcie choinki i poinformował fanów, że nie używa telefonu, bo skupia się na rodzinie.
Boże Narodzenie z wyboru spędziłem bez telefonu z moją najbliższą rodziną. Życzę Wam realizacji tego, czego pragniecie i o czym marzycie. Do tego dużo zdrowia i miłości – napisał.
Następnie opublikował świąteczną fotografię, na której pozuje razem z Sandrą Kubicką oraz ich synkiem.
Nasze pierwsze święta we troje – podpisał zdjęcie.
Internauci w komentarzach zachwycają się rodzinnym kadrem i są przekonani, że tym sposobem para zakończyła wszystkie plotki o kryzysie.
W końcu hejterzy zamilkną i nie będą wypisywać głupot – czytamy w jednym z komentarzy.


