Dorota Szelągowska od lat jest jedną z najpopularniejszych osobowości telewizyjnych w Polsce. Projektantka wnętrz, prowadząca programy remontowe i dziennikarka może pochwalić się bogatym życiem prywatnym. Ma dwoje dzieci: 24-letniego syna Antoniego Sztaby oraz 7-letnią córkę Wandę. Antoniego doczekała się z muzykiem Adamem Sztabą, natomiast ojcem jej córki jest Michał Wawro. Chociaż Antoni od dziecka wychowywał się w artystycznym domu, to nie korzysta ze sławy rodziców i postanowił samodzielnie zapracować na swoją pozycję w polskim show-biznesie.
Mam dwójkę dzieci. Jedno ma siedem lat, a drugie dwadzieścia cztery. Mam takie poczucie, że człowiek rodzi się już bardzo uformowany. To nie jest carte blanche. To jest uformowany charakter, zespół cech, talentów i innych rzeczy. My, rodzice, trochę możemy, jednak jest to bardzo ograniczone. Myślę, że Antek, tu gdzie jest, jaki jest, to, że jest pracowity, zawdzięcza sobie — powiedziała w rozmowie z Pudelkiem.
Co ciekawe, młody aktor trzyma mamę na pewien dystans, jeśli chodzi o jego sprawy zawodowe.
Dorota Szelągowska o karierze syna
Antoni Sztaba jest absolwentem Akademii Teatralnej, a w 2024 roku dołączył do obsady serialu Przesmyk, produkowanego przez TVN. Premiera produkcji przyciągnęła wiele gwiazd i członków świata show-biznesu, jednak wśród zaproszonych zabrakło jego matki. Okazuje się, że nie był to przypadek. Dorota Szelągowska ujawniła, że syn wprost zabronił jej przychodzić na wydarzenia związane z jego pracą. W przeciwieństwie do syna, jego partnerka, wokalistka Zalia, nie miała problemu z tym, by zaprosić Szelągowską na premierę swojego albumu.
Była premiera „Przesmyku”. To jest premiera TVN-owska. Mój syn mi napisał: „Nie waż się przychodzić”. Ja nie mam pozwolenia, żeby brać udział w wydarzeniach medialnych, gdzie on jest. Śmiałam się do niego, że Zalia zaprosiła mnie na premierę płyty, a Ty nie.
Sama projektantka przyznała, że nie ma do czynienia z branżą aktorską i nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, co jeszcze musi zrobić Antoni, by ugruntować swoją pozycję.
Myślę, że to musi się osadzić. Nie wiem, co trzeba udowodnić, jak się jest młodym aktorem. Czy angaż w jednym z najlepszych teatrów w Polsce w wieku dwudziestu czterech lat nic nie znaczy? Czy to, że kończysz studia na Akademii Teatralnej, nic nie znaczy? Nie wiem, co trzeba udowodnić, żeby ludzie dali ci spokój. Może nie trzeba czytać komentarzy – wyznała reporterce Pudelka.
Z pewnością wiele osób pochwali go za samodzielność i chęć uniknięcia łatki „syna znanych rodziców”, inni natomiast stwierdzą, że to przesadne odcinanie się od bliskich. A Wy, co o tym sądzicie? Czy Dorota Szelągowska powinna pojawiać się na premierach filmów syna, czy lepiej, że trzyma się z boku?






