Angelina Jolie i Brad Pitt toczyli batalię sądową przez ostatnie osiem lat. Teraz w końcu podpisali dokumenty, które oficjalnie zakończyły ich małżeństwo. Prawnik aktorki przyznał, że ta sytuacja przyniosła jej ogromną ulgę. Mimo że rozstanie zostało sfinalizowane, pozostaje jeszcze sprawa winnicy.
Angelina Jolie i Brad Pitt byli niegdyś uznawani za jedną z najsłynniejszych par światowego show-biznesu. Poznali się w 2004 na planie kultowego filmu Pan i Pani Smith, w którym oboje grali tytułowe role. Aktorzy spotykali się przez dziesięć lat, aż w 2014 roku postanowili wziąć ślub. Zaledwie dwa lata później media obiegła informacja o rozstaniu celebrytów, co wzbudziło ogromne emocje wśród fanów.
Angelina Jolie i Brad Pitt oficjalnie po rozwodzie
Mimo że pozew został złożony do sądu w Los Angeles już osiem lat temu, Jolie i Pitt regularnie spotykali się na salach sądowych. Co jakiś czas na światło dzienne wychodziły nowe szczegóły oraz plotki, które wstrząsały opinią publiczną.
Na przestrzeni lat byłym zakochanym udało się dogadać w wielu kwestiach, m.in. w sprawie opieki nad dziećmi. Jak donoszą zagraniczne media, teraz w końcu dotarli do porozumienia w zakresie rozwodu. Według Daily Mail aktorzy podpisali dokumenty rozwodowe 30 grudnia.
Prawnik Angeliny Jolie, James Simon opowiedział o emocjach, jakie towarzyszą jego klientce.
Szczerze mówiąc, jest wyczerpana. Ponad 8 lat temu złożyła pozew o rozwód z panem Pittem. Ona i dzieci zostawiły wszystkie nieruchomości, którymi dzieliły się z panem Pittem. Od tego czasu skupiała się na znalezieniu spokoju dla swojej rodziny – przekazał.
Anonimowy informator portalu twierdzi, że Jolie nigdy nie wypowiada się negatywnie o swoim byłym mężu.
Ona nie mówi o nim źle ani publicznie ani prywatnie. Ich dzieci dorastały, widząc, że niektórzy ludzie mają tak dużo władzy i przywilejów, że ich głosy się nie liczą. Ich ból się nie liczy. Przez te wszystkie lata chciały, żeby mówiła sama za siebie, broniła się, ale ona przypominała im, żeby skupili się na zmianie prawa, a nie na opowiadaniu publicznie historii. – przekazano.
Według Page Six przedstawiciel Brada Pitta odmówił komentarza w sprawie.
Przypominamy, że to nie koniec sporu hollywoodzkich gwiazd. Pod znakiem zapytania wciąż pozostaje winnica Chateau Miraval we Francji.


